1
głosów
- +

Konsekwencje wyuczonej bezradności - część 2

Autor:

Aktualizacja: 28.06.2012


Kategoria: Psychologia / Terapie i psychoterapie


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1414 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wyuczona bezradność jako zespół cech i zachowań charakteryzujący osoby zalęknione i funkcjonujące w ogólnym poczuciu bezradności ogromnie komplikuje życie. Szczególnie jeżeli wykształca się przez długie lata i ma swoje konsekwencje w dorosłym życiu. To daje bowiem nowe możliwości doświadczania radości, szczęścia i spokoju.


Niepokój związany z przyjmowaniem bogactwa – Osoba przekonana o własnej niezaradności, nawet gdy jakimś dziwnym trafem przyciągnie do siebie znaczną sumę pieniędzy bądź inne dobra – nie czuje się z tym w porządku. Nie czuje się z tym bezpiecznie i nie potrafi właściwie zagospodarować tego, co otrzymała. Tym bardziej nie orientuje się, w jaki sposób działać, aby zbierać korzystne owoce swoich działań. Bogactwo odnosi się do wielu sfer, zarówno jeżeli chodzi o sferę finansową, związki lub rozwój osobisty. Taka osoba wiecznie przekonana jest, że nie wprowadzi do swojego życia żadnych skutecznych zmian, a potencjalne bogactwo jest sprawą dla niej kosmicznie odległą oraz niemożliwą do zrealizowania.

Napięcie na myśl o przyszłości – Jednostka z syndromem wyuczonej bezradności nie czeka na przyszłość. Ona się jej boi. Jako dziecko nauczyła się bardzo wielu przykrych faktów na temat swojego sprawstwa, dlaczego więc miałaby wierzyć, że jej życie teraz maluje się w pięknych barwach? Dorośli doświadczający lęku przed przyszłością trwają w bierności, bardzo często nie podejmując działań wykraczajacych poza ich poczucie bezpieczeństwa. Skoro nie ufają sobie, nie są w stanie zapewnić sobie szczęśliwej i bogatej przyszłości.

Trudności w dostrzeżeniu możliwości życiowych – Poczucie bezradności i trwanie uparcie w beznadziejnej sytuacji jest chyba najbardziej charakterystyczną konsekwencją wspomnianego syndromu. Osoba taka widzi niczym ślepiec, czyli praktycznie nic bądź niewiele. Nie dopuszcza do siebie nowych rozwiązań z lęku przed własną nieskutecznością lub porażką. Tym samym kreuje sobie dalsze życie jeszcze bardziej dołujące niż było ono dotychczas.

Trudności w odkryciu i przejawieniu własnych talentów i zdolności – Jedynie osoba wierząca w siebie oraz znająca własne mocne strony i zalety będzie mogła posługiwać się swoimi talentami. W przeciwnym wypadku, ktoś nauczony innej prawdy o sobie nie będzie nawet nigdy wiedział, w czym jest dobry oraz co mógłby zaoferować innym. To odnosi się do bardzo wielu dziedzin życia takich jak związki, bliskie relacje, praca, a także zwyczajna codzienność, w której po prostu warto wiedzieć, w czym się jest „dobrym”.

Niepewność interpersonalna – Ogólne poczucie niepewności wpływa na jakość kontaktów interpersonalnych co znacznie obniża zadowolenie i poczucie szczęścia. Ktoś zalękniony i uparcie trzymający się własnej wizji ludzi i świata nie zbuduje wartościowych związków, a na pewno nie otworzy się na bliskość.

Tłumienie własnych potrzeb „inni są ważniejsi”.- Oddawanie innym pola do działania, tłumienie własnych potrzeb na rzecz innych jest charakterystyczną, a zarazem przykrą konsekwencją utrwalonego syndromu wyuczonej bezradności. Z ogólnego poczucia bierności, niezaradności wyłania się obraz osoby, która kompletnie nie docenia siebie oraz własnych odczuć i gotowa jest poświęcić bardzo wiele dla akceptacji przez innych.

Przekonywanie siebie o posiadaniu mniejszych potrzeb z powodu lęku przed „poradzeniem sobie” Ktoś kto boi się działać nagminnie będzie uszczuplał swoje potrzeby wmawiając sobie, że nie istnieją, lub, że może się bez czegoś obejść. Za tym kryje się lęk przed porażką i nieporadzeniem sobie z ewentualnie podjętym działaniem. Lepszym rozwiązaniem wydaje się więc rezygnacja z tych, które wystawiałyby niezaradnego na większe ryzyko.

Lęk przed działaniem – paraliż decyzyjny – Niekiedy poziom poczucia zagrożenia jest tak wysoki, że jednostka nie jest w stanie działać. Nie podejmuje więc żadnych kroków, aby wyjść z beznadziejnej sytuacji tym samym pogłębiając izolację i poczucie przegranej.

Poczucie winy za dokonywane własnych wyborów – Osoby z syndromem wyuczonej bezradności wielokrotnie słyszały, że robią coś nieprawidłowo, że są złe, nieporadne itp. W dorosłym życiu każda podejmowana próba może związana być z poczuciem winy, które mocno zakorzeniło się w psychice.


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij