Zainspirowana dyskusją na temat sposobów utrzymania swojej motywacji i pozostania na właściwej ścieżce do osiągnięcia założonego celu, zaczęłam się znowu zastanawiać nad tematem "kiedy mówić nie". I dobrze.

Data dodania: 2019-03-19

Wyświetleń: 1396

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Ustanowić sobie cel, to nie znaczy mieć luźne postanowienie, ale mam na myśli głębokie przekonanie, że właśnie to chcę osiągnąć i jestem gotowa ponieść za to określoną cenę.

Czy twój cel jest świadomy i wymierny? Nie każdy dzień, tydzień są identyczne. Zawsze zdarzą się bariery i trudności. Postawienie sobie celu pozwala traktować przeszkody jako sprawy do załatwienia, jeśli tracisz z oczu cel, przeszkody stają się nie do pokonania.

Powiem tak, jeśli chcez być niezależny finansowo, musisz się samodzielnie zdyscyplinować i nauczyć mówić NIE. Nauczyć się rezygnować z niektórych rzeczy, które nie wiodą do celu. Jeśli pojawi się przed tobą projekt lub ktoś poprosi cię o zrobienie czegoś, co nie jest zgodne z postawionym sobie celem, to trzeba się czasem zebrać na odwagę i powiedzieć nie.

Koszt czegokolwiek to ilość życia jaką trzeba na to wymienić, natychmiast lub w dłuższym terminie - Henry David Thoreau

Dzień, kiedy rzeczywiście dotarło to do mnie, stał się dniem jasności i magicznym dniem, kiedy nagle mój kalendarz również stał się bardziej rozjaśniony. Kiedy również zaczniesz przeliczać ile dany wybór kosztuje cię czasu i energii, zobaczysz, że coś co oceniałeś wcześniej jako darmowe lub nic nie kosztujące, w rzeczywistości jest dosyć kosztowne. Jeśli powiesz TAK na dodatkowe spotkanie, to oznacza, że mówisz NIE zabawie z córeczką. Jeśli powiesz TAK na nowy samochód, w tym samym momencie mówisz NIE planom finansowego uniezależnienia się. Konsumpcja dóbr nie jest celem, jest uczestnictwem w zbiorowej konsumpcji współczesnego świata.

Nikt z nas nie jest doskonały i dlatego upadamy, z czasem, osuwamy się w odmęty gnuśności i leniwego podążania za swoimi wcześniejszymi przyzwyczajeniami i tłumem. Dobrze jest od czasu do czasu dyscyplinować się i powracać na właściwą drogę, jeśli pragniesz stać się finansowo niezależny. Jedną z metod jest wypracowanie w sobie nowych nawyków, które w sposób “jak po maśle” pozwolą trzymać się wybranej ścieżki, zwłaszcza kiedy doświadczasz „upadku”.

Wieczorem dnia poprzedniego zaplanuj sobie 3 rzeczy, które MUSISZ zrobić I zrób je z samego rana. Przynajmniej 1 raz w tygodniu poświęć na ocenę, czy to co robisz prowadzi cię do wybranego celu. Koryguj na bieżąco swoje najważniejsze rzeczy do zrobienia. Ćwicz. To nie podlega dyskusji – za ćwiczenia fizyczne otrzymasz mentalną dywidendę. Kiedy zajmujesz się 3 projektami w tym samym czasie, zastanów się w jaki sposób najlepiej możesz wykorzystać swój czas. Oddeleguj niektóre prace lub przestań robić to, czego nie musisz.

Kiedy mówisz TAK innym, mówisz NIE sobie, swoim celon, nadziejom. To nie jest egoistyczne, to jest dbanie o siebie. Mówienie NIE nie oznacza bycia egoistycznym. Pamiętasz film Bruce Wszechmogący? Bruce chciał, aby wszyscy wygrali million w loterii. Wygrali, ale każdy kilka centów. Czy mieli z tego korzyść? Niewielką. To samo dzieje się, kiedy mówisz TAK kosztem tego, czego rzeczywiście pragniesz. Rozmieniasz się na drobne i unieszczęśliwiasz na dłuższą metę.

To samo kiedy myślisz o niektórych czynnościach, że jak zrobisz sam, to nic cię nie kosztują. Czy tak rzeczywiście jest? Jeśli chcesz zarobić 100.000 zł w ciągu roku, a sam piszesz posty na blogu i zajmuje ci to dużo czasu, to nie zarobisz 100.000 zł, bo pisaniem postów nie jesteś w stanie tego zrobić. Tę czynność mógłbyś delegować, a zająć się tym w czym jesteś lepszy. Nie ma reguły, bo każdy ma inną sytuację i inne talenty.

Jednak następnym razem, gdy chcesz powiedzieć TAK komuś, czy czynności jakie masz do wykonania pomyśl, ile rzeczywiście cię to kosztuje?

Licencja: Creative Commons