Tych głosów w dubbingu nikt jeszcze nie słyszał. Marcin Wójcik i Michał Wójcik, czyli członkowie Kabaretu Ani Mru Mru przemówią niedługo w pchlim języku. I wcale nie będzie to ich najnowszy skecz!

Data dodania: 2010-08-26

Wyświetleń: 1586

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Już 17. września na ekrany kin wejdzie film animowany "Biała i Strzała podbijają kosmos", w którym artyści udzielają swoich głosów. "Z wielką chęcią przyjęliśmy tę propozycję i mam nadzieję, że sprostaliśmy zadaniu - powiedział Marcin Wójcik. - Lubię filmy animowane i zawsze ciekawiło mnie, jak wygląda praca przy dubbingu. To niewątpliwie trudne zadanie. Odpowiednia intonacja, trzymanie się tekstu, zgrywanie go z ruchami postaci na ekranie, wymaga dużo cierpliwości. Po wypowiedzianej kwestii, często słyszałem od reżysera: Dobrze... tylko pół sekundy za krótko" - opowiadał Marcin Wójcik. Nowa rola bardzo spodobała się także jego koledze. "To świetna zabawa i duże wyzwanie dla nas" - dodał Michał Wójcik.
Jednak członkowie Kabaretu Ani Mru Mru to nie jedyna niespodzianka dla widzów. Równie dużym zaskoczeniem będzie... Tomasz Lis. To czyim głosem przemówił dziennikarz, niech pozostanie na razie tajemnicą. "Gram niewielką rolę, ale postać za to jest wielka. To bohater mojej młodości" - mówi tajemniczo Tomasz Lis. "Użyczanie głosu postaciom to niezwykle ekscytujące i wymagające zadanie. Nie ukrywam, że odczuwam w sobie gotowość do zmierzenia się z dużą rolą w dubbingu" - zadeklarował dziennikarz.
Cóż, wszystko możliwe, zwłaszcza że reżyser filmu "Biała i Strzała podbijają kosmos", Marek Robaczewski chwalił swoich podopiecznych. "Panowie świetnie dali sobie radę z nowym zadaniem. Początkowo podchodzili do niego troszeczkę nieśmiało, ale szybko się rozruszali. Mają ogromny potencjał" - powiedział.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena