1
głosów
- +

Masz tylko jedno życie

Autor:

Aktualizacja: 30.05.2010


Kategoria: Rozwój Osobisty / Motywacja


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1863 razy czytane
  • 4 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

"Układamy sobie życie, a potem wszystko odkładamy, żeby mogły je ułożyć nasze dzieci. Odchodząc, zabierają ze sobą nasze życie. Mamy żyć dalej, ale nie pamiętamy dlaczego, bo od lat nikt nas o to nie pytał." (z filmu „The Bridges of Madison County”)


Jedna z rzeczy, która zawsze wprawiała i wprawia mnie nadal w zdumienie, jest to jak wielu ludzi „oddaje” swoje życie walkowerem. Ludzie ci cedują swoje pragnienia, plany i marzenia na swoje dzieci. Mówią np.: „Mi się nie udało, ale jemu/jej na pewno się uda”, „Jestem już za stary, by czegokolwiek wartościowego dokonać”, „Jestem za stary, by się zmienić, by zmienić coś na lepsze w moim życiu, by życ tak jak chciałem zawsze żyć”,„Ja nie mam szczęśliwego życia, ale zrobię wszystko, by moje dziecko było szczęśliwe” etc.

Nie neguję wartości jaką odgrywa troska rodziców o własne potomstwo. Tyle tylko, że pod tą opiekuńczą postawą  kryją się często wymówki, dlaczego twoje życie nie wygląda tak, jak chciałeś/chcesz by wyglądało. Przekonujesz sam siebie, że ”poświęcasz” siebie dla dobra dzieci czy kogoś innego, by im się lepiej żyło.

A co z twoimi marzeniami?

Nie wszystkie marzenia wiążą się z posiadaniem dużej ilości pieniędzy. Co cię powstrzymuje, by np. zacząć robić coś, o czym zawsze myślałeś? Zazwyczaj tak naprawdę wola realizacji marzeń nie koliduje z troską o dzieci. Jest tylko wytłumaczeniem, dlaczego nie wziąłeś się za nie do tej pory. Owszem, jesteś szczęśliwy gdy twoje dziecko jest szczęśliwe – to zupełnie naturalne. Jednak jego szczęście nie może być warunkiem twojego. Jego życie nie jest twoim życiem.

Postaraj się o swoje własne powody do radości i do szczęścia. Wykorzystaj wszystko to, co masz teraz, bez oglądania się na kogoś innego.

Masz tylko jedno życie (chyba ze wierzysz w reinkarnację) i to jest twoje życie. Nie odkładaj dłużej swoich marzeń, jakiekolwiek by one nie były. Może się zdarzyć, że nie będziesz miał już czasu na to, by je zrealizować.


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij