Owoce, warzywa, kiełki, dosłownie wszystko... wszystko to znamy i wiemy, że jest zdrowe, że to źródło cennych witamin, błonnika i innych związków. Wszystko to mamy na co dzień i mimo to nie sięgamy po nie. Są jeszcze dla nas może swego rodzaju afrodyzjaki ale dla mieszkańców Polinezji zwykłym Chwastek. Jest nim owoc Noni

Data dodania: 2010-04-11

Wyświetleń: 1918

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Owoce rośliny zwanej Noni, rosną praktycznie wszędzie na Polinezji czy Tahiti. Od setek czy Nawet tysięcy lat, stosuje się tam wszystkie części noni - owoce, łodygi czy liście, które przed spożyciem się blanszuje. Sam owoc zjada się na surowo, bądź piecze na ogniu.

No dobrze, ale o co chodzi z samym owoce. Otóż od ostatnich kilkudziesięciu lat, roślina ta jest celem wielu badań i publikacji. Dziś możemy kupić całe ksiązki poświęcone roślinie. A wszystko dlatego, że miejscowi mieszkańcy nie interesują się witaminą C w tabletkach, antybiotykami czy maścią na oparzenia. Na wszystkie te schorzenia, i wiele innych dolegliwości stosuje się wszędobylskie noni.

Owoc jest niezwykle bogatym źródłem przeróżnych składników mineralnych, cennych aminokwasów, enzymów czy witamin, czy bioflawonoidów będących pogromcami wielu wolnych rodników. Wielu z nas nie zdaje sobie nawet sprawy za jakim ogromem chorób i nowotworów stoją wspomniane reaktywne cząsteczki. Odkrycie wielu cennych właściwości soku z noni w wielu dolegliwościach - dosłownie od A do Z spowodowało, że wiele firm zaczęło produkować sok masowo. Dziś można otrzymać ich wiele odmian, jednak jak to często bywa cena z reguły świadczy o jakości soku. Dostępne w normalnej sprzedaży soki w cenach 50-70 zł niestety często w 80% zawierają tylko wodę, trochę soku, są pasteryzowane i „nie do wypicia" - tak sok z noni do smacznych nie należy. Stąd gdy już myślimy o suplementacji pomyślmy o czymś lepszym. Osobiście polecam Polinesian noni. Co zawiera w sobie owoc, że tak wiele osób jest nim zachwycone, i tka wiele się o nim pisze? Lisa zawartych związków jest naprawdę duża, i myślę, że nie ma sensu wymieniania ich wszystkich w artykule. Wszystkich zainteresowanych odsyłam na www.noni-sok.info.pl albo inne serwisy. Wymiennie tutaj tylko te najważniejsze.


Pierwszym których duże ilości występują w każdym owocu jest kseronina oraz prokseronina. Kseronina jest odpowiedzialna za pracę wszystkich komórek organizmu i za ich ciągłą regenerację. Gdy mamy zdrowe komórki, mamy zdrowe całe ciało. W końcu z nich jesteśmy zbudowani, i jak cos choruje to nie krew czy płyny a określona tkanka zbudowana z komórek.

Innymi związkami są: Skopoletina i Damnacanthal. Pierwsza z nich wpływa na pozytywne samopoczucie i zapewnia dobry, zdrowy sen. ma wielostronne działanie. Stąd noni jest świetnym produktem antydepresyjnym i dla osób z nerwicą. Dodatkowo chroni układ krwionośny, rozszerza naczynia w konsekwencji regulując ciśnienie krwi, zwalcza stany zapalne. Ma również działanie antybakteryjne i przeciwgrzybiczne.

Damnacanthal - stymuluje wytwarzanie limfocytów typu "T" - "zabójców raka". Stymulacja całego układu odpornościowego, dostarczenie mu „paliwa" w postaci bezcennych naturalnych substancji to podstawa dobrego zdrowia.
Oprócz tego zawiera selen, terpen, błonnik, limonen, tlenek azotu i dziesiątki innych związków.

Sok noni, ma także tą zaletę, że można stosować go z innymi lekami, ogólnie brak skutków ubocznych. Jedynie co można było rzadko zauważyć to jakaś lekka wysypka, będąca oznaką oczyszczania organizmu. Noni, co już zostało potwierdzone naukowo, oraz historycznie poprzez przekazywanie tej wiedzy z pokolenia na pokolenie działa na zdrowie całego organizmu

Licencja: Creative Commons