Helikobakter jest jedna z głównych przyczyn powstawania nie tyle wrzodów ale i raka żołądka. Od 1994 roku jest zaliczany do I klasy czynników rakotwórczych czego nie doczekała się w tym czasie inna bakteria.

Data dodania: 2009-07-13

Wyświetleń: 2792

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zakażenia bakteryjne mogą stworzyć warunki do rozwoju chorób przewlekłych. W 1982 roku J. Robin Warren i Barry Marshall z Royal Perth Hospital udowdnili, że niemal wszyscy pacjenci ze stanem zapalnym żołądka - który predysponuje do powstania wrzodów - są zakażeni bakterią Helicobacter pylori. Co więcej, infekcję te stwierdza się u większości osób z chorobą wrzodową. W 1991 roku Martin Glaser z Vanderbilt University i inni badacze wykazali, że istnieje również związek między Helicobacter pylori i rakiem żołądka (już wcześniej było wiadomo, że choroba wrzodowa stanowi czynnik ryzyka zachorowania na raka żołądka). Glaser, poczynając od lat 60., badał stan zdrowia niemal sześciu tysięcy Amerykanów japońskiego pochodzenia, przy czym na początku projektu pobierał i zamrażał próbki krwi do późniejszych badań. U 2% ludzi z tej grupy rozwinął się rak żołądka. Porównując ich krew z próbkami pobranymi od osób, które me zachorowały na nowotwór żołądka. Glaser stwierdził, że u ludzi, którzy na początku badania byli zakażeni Helicobacter pylori, istniało sześciokrotnie wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na raka żołądka. W 1994 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że Helicobacter pylon jest karcynogenem I klasy, czyli należy do najbardziej niebezpiecznej kategorii czynników rakotwórczych.

Dotychczas żadna inna bakteria nie dostąpiła tego wątpliwego zaszczytu
Zakażenie Helicobacter pylon należy do najczęstszych na świecie. Trzy czwarte światowej populacji jest zainfekowane tą bakterią, jednak tylko 10% wszystkich zakażonych zapada na jakąkolwiek związaną z nią chorobę. Infekcja ta jest częstsza w krajach rozwijających się. W Wielkiej Brytanii prawdopodobnie mniej więcej połowa ludności w wieku średnim to nosiciele Helicobacter pylori. Dlatego bardzo ważne jest zapobieganie zakażeniu, a juz szczególnie dbaniu o to aby nasz układ odpornościowy był w stanie walczyć z tym drobnoustrojem. Osobiście polecam wszelkie bioflawonoidy jeśli chodzi o organizm, jego wzmocnienie oraz suplementy firmy Calivita w szczególności Ac-zymes koniecznie w połączeniu z Paraprotex, znakomicie radzące sobie z wszelkimi pasożytami, grzybami czy bakteriami. Do zakażenia dochodzi w dzieciństwie, a jego częstość w krajach uprzemysłowionych spada w ostatnich latach - być może dzięki wyższym standardom higieny. Wydaje się, że spada również częstość występowania raka żołądka - obserwacja ta potwierdza związek tego schorzenia z zakażeniem Helicobacter pylon. Dlatego jak wspominałem, należy przede wszystkim zabezpieczyć się samemu przed tą na oko „nie groźną” bakterią.

Licencja: Creative Commons