Tak bardzo mało osób wie czym są Wolne Rodniki, myśląc że szkodzą nam tłuszcze, konserwanty czy papierosy nie zdajemy sobie sprawy, że wszystko to jest źródłem lub przyczyną powstawania reaktywnych form tlenu i nie tylko. Związki te niszczą nas od środka

Data dodania: 2009-07-10

Wyświetleń: 2404

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wolne rodniki, powstają każdego dnia w naszym organizmie na skutek wielu przemian metabolicznych. Nie wiemy o tym, bo skąd, nie uczy się tego w szkole gdyż temat został nagłośniony mocno ostatnimi laty, oraz jest szczegółowo badany głównie na uczelniach wyższych. Tak cy owak minęło nie 3 czy 4 a kilkadziesiąt lat, i już wiadomo, że RFT jest przyczyną nowotworów, starzenia komórki oraz wielu dolegliwości. Wolne rodniki to takie cząsteczki któe w procesach metabolicznych organizmu posiadają niesparowany elektron. Z tego powodu stają się one bardzo reaktywne i wydzierają swój utracony elektron aby wrócić do stanu równowagi z czego tylko chcą w tym z naszego DNA!!! W tej ostatniej wersji komórka albo naprawia uszkodzenie, albo ginie albo .... tak tutaj rodzi się komórka rakowa. Wolne rodniki powstawały zawsze w naszym organizmie, i organizm je zwalcza za pomocą witaminy E czy koenzymu Q10, jednak dokładka w postaci konserwowanego jedzenie, zanieczyszczonego powietrza, UV czy papierosów przekracza tą pojemność wielokrotnie.... w związku z czym, nasz organizm jest atakowany i niszczony od środka. Dla przykładu dziś jedna komórka naszego organizmu... podkreślam jedna komórka, jest atakowana 10 tysięcy razy dziennie. Niewyobrażalna liczba ataków na całe ciało które składa się ze 100 miliardów takich cegiełek. A na przykład palacze, z każdym wdechem pompują do organizmu tylko 10 000 000 000 000 000 cząsteczek reaktywnych form. Dlatego bardzo ważna jest profilaktyka. Osobiście stosuję produkty firmy Flavon dostarczających do organizmu wystarczającą ilość NATURALNYCH antyoksydantów, witamin oraz aktywnych związków wydobytych tylko z dzikich owoców, bez oprysków, czy nawozów. Moim podstawowym preparatem jest Flavon Max czasami uzupełniany o Flavon Green jako porcja wielu antyrakowych związków z roślin. Taki słoiczek zawiera ponad 30 kg owoców lub warzyw. Czemu wole to niż owoce ze sklepu. Bo owoce ze sklepu tylko wyglądają jak owoce. Poza tym aby wprowadzić do organizmu wystarczającą ilość potrzebnych związków musiał bym ich zjeść ze 3-5 kg z czego wprowadził bym tyle samo szkodliwych konserwantów czy nawozów. A to samo daje mi łyżeczka Flavonu, gdyż zawiera już tylko wydobyte związki bez całej otoczki, celulozy itp. Polecam gorąco. Dbajmy o zdrowie, zapobiegajmy nowotworom, bo kiedyś może być za późno. Aktualne dane mówią, że za kilkanaście alt CO DRUGI człowiek umrze na raka. Pytanie jest więc takie Ja czy Ty? Jest nas dwóch...

Licencja: Creative Commons