Gdy sen przeplata się z rzeczywistością, a rzeczywistość wkrada się w sferę snu to nigdy nie masz pewności co jest prawdą a co nią nie jest. Nie wiesz czy już się obudziłeś czy jeszcze śpisz.

Data dodania: 2009-10-15

Wyświetleń: 2327

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Obudziłem się rano z zamkniętymi oczami. Oczami szeroko zamkniętymi. Wstałem, nic nie mówiąc głośnym tonem, rozkazałem mojemu pieskowi zamiałczeć jak kot którego nie ma. Stojąc tak nisko na kolanach dostrzegłem wielki głaz na środku mojego pokoju.

Usiadłem na nim w cieniu zapalonej lampki nocnej, która z racji wczesnej pory świeciła ciszej niż zwykle. Siedząc tak na tym miękkim kamieniu dostrzegłem stertę naczyń gotowych do umycia. Nagle poczułem straszną pustkę pomiędzy mną a tymi naczyniami. Brakowało mi kogoś lub czegoś co by je umyło. Wstałem z tego jak że wygodnego kamienia na środku mojego pokoju. Stojąc tak, spoglądałem w stronę tych naczyń i dostałem olśnienia. Po co zmywać naczynia, lepiej żeby naczynia zmyły się same. I tak w cudowny sposób stałem się jednym z pierwszych pomysłodawców zmywarki do naczyń marki „Zmyje się samo".

Po tym jak zmyło się samo spojrzałem w stronę okna. Okno znowu świeciło pustkami pełnymi jak dzban wody suchej jak pieprz. Podszedłem bliżej okna żeby lepiej zobaczyć to czego nie widać jak się patrzy z daleka. Spojrzałem i zobaczyłem jego duże oczy. Tak to był on wielki hot-dog. Stał razem z pizzą i patrzył się w moją stronę. Nie słyszałem ich ale pizza zdawała się komentować coś lub kogoś. Sama wyglądała nawet ciekawie z oliwkami we włosach z oczami pełnymi salami mogła uwieść nie jednego amatora pizzowych wrażeń. Delikatny ser częściowo zasłaniał jej półnagie ciasto. Hot-dog wydawał się być bardzo szczęśliwy w jej towarzystwie. Jednak udało się. Nie dałem się sprowokować. Decyzja zapadła. Zamawiam sushi. JedzenieDoDomu.pl

Licencja: Creative Commons