Zdając sobie sprawę z tego, że nikt nie potrafi cofnąć się w czasie i zapewnić sobie nowiutkiego szczęśliwego początku, ale każdy może, niezależnie od wieku, zacząć od zaraz i zapewnić sobie nowiutką, szczęśliwą teraźniejszość, 

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-09-24

Wyświetleń: 2161

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ

Mniej emocji negatywnych więcej pozytywnych


Zdając sobie sprawę z tego, że nikt nie potrafi cofnąć się w czasie i zapewnić sobie nowiutkiego szczęśliwego początku, ale każdy może, niezależnie od wieku, zacząć od zaraz i zapewnić sobie nowiutką, szczęśliwą teraźniejszość, postanowiłam, parę lat temu, rozpocząć remanent mojego świata wewnętrznego. Na pierwszy ogień wybrałam emocje. To właśnie wtedy uświadomiłam sobie po raz pierwszy możliwość uwalniania się(dzięki różnym metodom) od emocji negatywnych, co stało się początkiem mojej przemiany wewnętrznej. Zrozumiałam, dzięki lekturze, własnym obserwacjom, a zwłaszcza przemyśleniom, że przeżywanie negatywnych emocji nie jest mi do niczego potrzebne. Zaczęłam je śledzić, obserwować, uświadamiać sobie, szczególnie wtedy, gdy powstawały, co dawało mi maksymalną możliwość wyboru, odpowiedniej reakcji na nie. Przyznałam rację psychologom, zajmującym się tym zagadnieniem, że to nie myśl, lecz towarzysząca jej emocja wywoływała niezdrowy stan umysłu, że myśli są prywatne, emocje zaś nie, co było bardzo ważne dla moich stosunków z bliższym i dalszym otoczeniem. Przestałam
z dnia na dzień zmieniać innych, po uświadomieniu sobie, że negatywne emocje są we mnie. Doszłam też do wniosku, że najbardziej destrukcyjnymi wzorcami zakorzenionymi w naszej psychice jest: żywienie urazy, autokrytycyzm i poczucie winy. Zdefiniowałam nawet emocje negatywne jako te, które mogą wyrządzić krzywdę nam samym lub innym i zgodnie z wyniesionym z domu rodzinnego zaleceniem, że nie wolno światu dodawać cierpienia, podjęłam z nimi walkę. Nie chciałam już dłużej pozwolić im na zmniejszanie mojego kruchego szczęścia, dobrego samopoczucia, jasności myślenia i ograniczania wolności. To przecież uczucia są sednem zagadnienia, jak być dobrym człowiekiem, jak wieść godziwe życie, jak sprawić, by być łagodnym, odnosić się do innych ze współczuciem i nie stosować przemocy. Cztery podstawowe emocje postanowiłam na początek w sobie rozwijać i pielęgnować: miłość, spokój, współczucie,
i radowanie się. Proces twa, a ja osiągam stopniowo równowagę emocjonalną, jasność umysłu
i spełnienie wewnętrzne, słowem - szczęście. Tak bardzo się cieszę, że coraz mniej we mnie emocji negatywnych, działań spontanicznych, nieprzemyślanych, szkodliwych, a coraz więcej pozytywnych, co przynosi radość i spokój nie tylko mnie samej, ale także bliskim, przyjaciołom, sąsiadom i znajomym. To wcale nie jest takie trudne i to naprawdę działa. Chciałabym z wielką mocą powiedzieć wszystkim: Kiedy zmienisz swoje myśli, zmienią się też twoje uczucia, które
z kolei odmienią twoje zachowanie, a wtedy gwarantuję ci, przeobrazi się twoje życie. Zrozum, że to ty sam jesteś panem swojego losu, a więc rozstań się z cierpieniem, złością, gniewem, nienawiścią, pychą, zazdrością, przemocą, obwinianiem i konfliktami. Bądź wolny, bądź uważny, nie daj się ograniczać złym emocjom, a wejdziesz znowu, z ufnością dziecka w łagodny rytm życia. Zaczniesz rozpoznawać tych, którzy mają w sobie współczucie, miłość, radość i światło, którzy rozumieją, że żyć to za mało - trzeba się jeszcze rozwijać. „Stojąc u kresu życia nie chciałabym stwierdzić, że przeżyłam je tylko wzdłuż. Szczerze pragnę przeżyć całą jego szerokość".
Wyzwaniem w sferze rozwoju i zmiany samego siebie powinno być dążenie do nadania życiu sensu, próba stawienia czoła dawnym porażkom i rozczarowaniom albo konieczność dostosowania się do zmieniających się okoliczności. Wiesz przecież, że nie można zmienić świata - zmieniaj więc siebie!
Przekonaj się czy warto?

Alicja Grzonka

 

Licencja: Creative Commons