Środki masowego przekazu bombardują nas informacjami na temat szkodliwości tego, co do tej pory uważaliśmy za smaczne i zdrowe. Nagle okazuje się, że ukochana polska kuchnia staje się zabójcza dla nas samych. Czy w związku z tym warto porzucić tradycję i przyzwyczajenia? Otóż nie. Istotą sprawy jest nie to CO jemy, ale JAK.

Data dodania: 2009-09-04

Wyświetleń: 2404

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Nie bez powodu lekarze okrzyknęli otyłość epidemią XXI w. Wystarczy się rozejrzeć. Szybki rozwój cywilizacji sprawił, tyleż dobrego co i złego. Ludzie stali się leniwi. Brak aktywności fizycznej oraz nadmiar jedzenia często prowadzi do tycia. Otyłość nie tylko niszczy jakość naszego życia, ale przede wszystkim ma negatywny wpływ na nasze zdrowie.

Skutki otyłości:
* problemy z krążeniem i układem sercowym (często występujące nadciśnienie)
* dolegliwości żołądkowe
* cukrzyca
* szybkie męczenie się
* zwyrodnienie stawów
* powstawanie rozstępów i cellulitisu
* nadmierna potliwość
* zaburzenia seksualne
* nowotwory takie jak: u kobiet rak jajników, macicy i piersi, u mężczyzn : rak prostaty i odbytu
* zaburzenia przemiany materii
* problemy ze stawami i układem kostnym
* problemy z nerkami
* zmiany w wątrobie

Co zrobić, gdy już dopadnie nas otyłość? Pierwszym sposobem, który przychodzi nam do głowy jest oczywiście odchudzanie. Warto jednak zapamiętać, że dieta cud nie istnieje.
I tu wracamy do punktu wyjścia. Nie trzeba się katować. Sekret tkwi bowiem w sposobie przygotowania potrawy. Niewłaściwy sposób przyrządzenia może z najbardziej dietetycznej potrawy uczynić bombę kaloryczną.

Oto kilka sposobów dzięki, którym żywienie przestanie być dylematem pomiędzy ilością a jakością.


Po pierwsze - smażenie bez tłuszczu

Czy jest możliwe? Oczywiście. Czasami warto w tym celu zainwestować w garnki z grubym dnem, których na rynku jest coraz więcej, a ich ceny coraz bardziej przystępne jak np. naczynia ze stali szlachetnej Goldencook. Zastosowanie ich jest bardzo proste. Polega na naturalnym sposobie wykorzystywania tłuszczu zawartego w pożywieniu. Pod wpływem wysokiej temperatury wytapia się on i pozwala na przygotowywanie potraw bez konieczności dodawania tłuszczu. Ogranicza się nagromadzenie tłuszczu w organizmie, poprawiając tym samym sposób żywienia. Tak więc warto zapamiętać kilka prawidłowości: żywność smażona bez tłuszczu jest łatwiej strawna od smażonej tradycyjnie. Po pierwsze jest mniej tłusta, po drugie - im krócej poddajemy tłuszcz działaniu temperatury, tym jest on łatwiej strawny. Podczas długotrwałego ogrzewania w wysokiej temperaturze z tłuszczów powstają związki, których enzymy przewodu pokarmowego nie mogą rozłożyć.


Po drugie - gotowanie w minimalnej ilości wody

Do gotowania wykorzystywana jest  cała naturalna woda zawarta w żywności. Minerały i witaminy nie zostają wypłukane w  gotującej się wodzie, lecz  pozostają do dyspozycji naszego organizmu. Potrawy przygotowane w ten sposób mają znacznie bogatszy smak. Tradycyjne gotowanie (np. warzyw) w wodzie powoduje wypłukanie z nich około 40% zawartości witamin i składników mineralnych oraz przyczynia się do zmian smaku i zapachu. Składniki te podczas gotowania przedostają się do wody, a następnie odcedzane są wraz z wylewaną wodą. Cały proces można przyrównać do zaparzania herbaty. Wyobraźmy sobie, że zaparzana herbata uwalnia  całą swą najlepszą esencję do wody. My natomiast wylewamy cały wywar do zlewu, zjadając w zamian bezwartościowy woreczek. 


Po trzecie - ograniczenie spożycia soli

Dietetycy na całym świecie przestrzegają przed nadmiernym spożyciem soli. Z chemicznego punktu widzenia sól, którą na co dzień spożywamy to tzw. chlorek sodu. W tym połączeniu pierwiastki te występują w niejednakowych ilościach, a mianowicie sód stanowi około 40%, natomiast chlor 60%. Przypuszcza się, że duże spożycie soli w posiłkach może wpływać na występowanie nadciśnienia tętniczego, co w efekcie może prowadzić do innych chorób związanych z układem krążenia (zawały serca, wylewy). Dlatego też należy dążyć do ograniczenia spożycia soli do poziomu około 5-6g dziennie (1 płaska łyżeczka od herbaty!).
Jak wobec tego zmniejszyć spożycie ?
Do wyeliminowania z diety soli można się przyzwyczaić. Zbadano, że już po około dwóch tygodniach od pozbycia się jej z jadłospisu wiele potraw kiedyś solonych zachowuje niemalże ten sam smak. Przede wszystkim ograniczaj dodawanie soli w czasie gotowania i nie dosalaj potraw w czasie posiłków. Tam gdzie to możliwe, zastępuj sól przyprawami czy ziołami (np. czosnek, koperek, sok z cytryny, bazylia, tymianek). Jeśli to już konieczne to zaleca się solenie potrawy raczej po jej ugotowaniu, a nie przed, szczególnie jeśli użyjemy do tego celu specjalnych akutermicznych naczyń do gotowania na parze.

Przeciwnicy tego typu "diety" powinni zapamiętać:
 
- podczas smażenia beztłuszczowego masa produktu jest zmniejsza się tylko nieznacznie,
- podczas gotowania w minimalnej ilości wody nie wypłukujemy minerałów i witamin,
- potrawy zachowują intensywność smaku i zapachu,
- nie trzeba zmieniać drastycznie zmieniać dziennej dawki żywieniowej.


Sposób naszego odżywiania pozostawia wiele do życzenia. Wiele przyzwyczajeń bierze się z tradycyjnej, ciężkostrawnej kuchni polskiej. Czy taki zatem musi pozostać obraz naszej kuchni? Nie. Wystarczy trzymać się prostych zasad gotowania - bez wody, soli i tłuszczu. To sposób przygotowania potrawy jest tutaj kluczem do sukcesu.

Licencja: Creative Commons