Kilka pytań, na które ciężko jest uzyskać odpowiedź od osób, zdawałoby się, kompetentnych.

Data dodania: 2009-04-06

Wyświetleń: 2166

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Jak spora większość społeczeństwa w Polsce wychowałem się w duchu religii rzymskokatolickiej. Do wieku 16 lat byłem nawet ministarntem. Przyjąłem różne sakramenty, włącznie ze ślubem kościelnym.
Podczas nauki w podstawówce, później w technikum, miałem sposobność dużo czytać. Zarówno ojciec jak i matka należeli do bibliotek w swoich zakładach pracy, zaś ja, brat i siostra wypożyczaliśmy książki w bibliotece publicznej. Ponieważ czytałem dość szybko (ok. 100 stron na godzinę), udawało mi się w ciągu tygodnia przeczytać wszystkie książki dostępne w domu - średnio 10-15 tygodniowo. Oczywiście bardzo różne: od baśni, bajek, poprzez beletrystykę, po popularnonaukowe i klasykę literatury polskiej i światowej.
W czasie studiów i później starałem się kontynuować moją pasję poznawania świata poprzez literaturę.
Szczególnie wtedy odpowiadała mi fantastyka, co zaowocowało już w dorosłym życiu zbieraniem po antykwariatach kolejnych pozycji.
Pozyskana podczas czytania wiedza i orientacja w bardzo różnorodnych dziedzinach, zarówno kultury, techniki, jak i filozofii, nauk technicznych i humanistycznych skłaniały mnie do zadawania pytań, na które jednak nie uzyskiwałem odpowiedzi.
Postaram się w krótkim i zwięzłym cyklu artykułów przedstawić je, gdyż zapewne są ludzie, którzy powinni je znać (pozostaje kwestią otwartą, czy zechcą ich udzielić).
Pytania te dotyczą głównie spraw związanych ze światopoglądem, nie ukrywam bowiem, iż z czasem odszedłem od wiary i nabrałem przekonania, że to wielka mistyfikacja.
Najczęściej udzielanymi odpowiedziami na tzw. trudne pytania dotyczące spraw religi i wiary są:
- nie nam maluczkim o tym rozprawiać;
- wielu mądrzejszych od nas nie zadaje takich pytań, bo wierzą;
- to jest właśnie "jakaś" wielka tajemnica, która zostanie nam wyjaśniona "kiedyś".
W dzisiejszym artykule zadam jedno pytanie. Otóż naucza się chrześcijan, iż na początku był tylko Bóg. Nie istniało nic więcej. Potem dokonał aktu stworzenia, który trwał 6 dni, a w siódmym Bóg odpoczywał. Jeżeli więc na samym końcu aktu stworzenia powstał Adam i Ewa, to skąd my teraz o tym wszystkim wiemy? Wykluczam odpowiedź, że opowiedział nam o tym Bóg.

Licencja: Creative Commons