Impresja ze spektaklu muzycznego - Starlight Express - A.L.Webbera. Nieco nieaktualna pod wzgledem czasowym ale nadal aktualna emocjonalnie. Cudowne przeżycie.

Data dodania: 2009-03-31

Wyświetleń: 2082

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Ewa, Ewa co ty mi zrobiłaś? Za Starlight Express będę czcić cię do końca żywota a nawet tydzień dłużej. Muszę się wam przyznać, że pierwszy raz w życiu płakałam, śmiałam się, gryzłam kurtkę, tupałam, wszystko na raz, wszystko w... teatrze!!! Uff.., aż trudno mi o tym pisać nie ekscytując się. Pozwólcie mi przeżyć to jeszcze raz.
Londyn. Apollo Victoria Theatre. To właśnie tu oszalałam na punkcie Pociągu z Gwiazd- A.L.Webbera! Godzina 15sta. Bilety, picie, gumiki-...w tym teatrze można! Wchodzimy na widownię. Szok! Scena zajmuje miejsce dla widzów. Ludzie siedzą pomiędzy, obok, za, przed, nad... sceną w kształcie toru wyścigowego?!. 'Co jest'- myślę. Miejsca mamy najbliżej, głównej sceny- bomba! Siadamy. Rozmowy cichną, gasną światła, słychać głos matki i dziecka-'...czas spać. Tak jest mamusiu'. Cisza. 'Control, control'-głos dziecka, wywołującego..no właśnie co?... Pociągi na wrotkach!!!!!! Głośna muzyka, z czterech stron sali ruszają pędem, bajecznie przystrojeni Roller- ludzie, grupują się tuż przede mną. Zatyka mnie. Swoją postawą i strojem przypominają- pociągi. Jest Nintendo- pociąg japoński, Ruhrgold- pociąg niemiecki, The Prince of Wales- pociąg Brytyjski, Bobo- pociąg francuski i...Diesel- Greaseball- można na jego punkcie oszaleć, szczególnie ci z was, którzy lubią Presleya. Głównym bohaterem przedstawienia jest jednak Rusty- pociąg parowy. Jego marzeniem jest ujrzeć Starlight Express. W końcu jego marzenia się spełniają. Przedtem jednak musi uporać się z nowoczesnymi pociągami. Wygrać wyścig. Jego najgroźniejszym rywalem jest Diesel i Electra- pociąg o napędzie elektrycznym, wstrętny i zarozumiały, do nieprzytomności podniecający! Electrę zresztą kreuje Chris Coperland, znany z takich musicali jak choćby: 'Aspekty tańca' czy ' Niebieski Pan', wystawiane w London Palladium.
Electra odbija mu również dziewczynę- Pearl. Rusty nie wieży w swoje siły. Do walki zachęcają go przyjaciele. Warto zwrócić uwagę na Poppę- lokomotywę parową z taaaakim...głosem! Ciarki przechodzą po całym, dosłownie, ciele.
Zaczyna się wyścig. Syreny alarmowe obwieszczają początek rozgrywki o miano najlepszego. Po obu stronach widowni opuszczają się olbrzymie, białe ekrany, na których będzie transmitowany wyścig. Muzyka zmienia tempo z nastrojowego na dynamiczny. Sygnał i ruszyli. Ekrany mi nie wystarczają kręcę się jak oszalała na swoim fotelu. Dopinguję Diesla, choć wiem, że to brutal i nie zasługuje na miano zwycięzcy. Wypadek Rusty przewraca się. Wyścig przerwany. Płacz. Zwątpienie. Wspaniały popis wokalny Pearl. Jest zagubiona bo zdaje sobie sprawę, że fruwanie z kwiatka na kwiatek nie koniecznie jest w porządku. Potem Electra zachwala, jak zwykle swoją moc, Diesel, i Rusty... Rusty śpiewając przenosi nas na chwilę do krainy snu, marzenia. Widzi Starlight Express, dający mu moc.
Syreny. Wyścig. Zwycięża Rusty. Pearl go kocha. Szczęśliwe zakończenie. I nagle szał. Melodia piosenki- 'Light at the end of the Tunnel', i popis jazdy na wrotkach całej ekipy. Po jakimś czasie stają, kłaniają się. Tuż obok, nade mną staje ...kto? Tak jest Diesel i..... PUSZCZA OKO! Zgadnijcie w czyją stronę?
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaa aa a!!!! Jestem silna, nie zemdlałam, tylko dziwnie nie mogłam się ruszyć z miejsca.
Światła pogasły, muzyka przycichła... Wybaczcie ale muszę wziąć zimny prysznic.

Starlight Express to musical Andrew Loyda Webbera. Swoją premierę miał w 1984 roku w Apollo Victoria Theatre, w którym jest wystawiany po dziś dzień. Cieszy się ogromną popularnością tak samo wśród młodzieży jak i dorosłych. Zawdzięcza to rewelacyjnej obsadzie, wspaniałej scenografii, jak i muzyce skomponowanej przez Mistrza. Spektakl trwa ok. dwóch godzin, choć wcale się tego nie czuje. Jedyny problem to cena biletów- ok. 35 funtów. Ale warto, zapewniam was warto!.


Licencja: Creative Commons