Czy można przegłosować nieistnienie piekła? Okazuje się, że można, co udowodnił kościół anglikański. Jednak takie ustalenia wiążą się z pewnymi konsekwencjami. 

Data dodania: 2026-05-20

Wyświetleń: 153

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

FELIETON

RECENZJA

0 Suma
głosów

Licencja: Creative Commons

Czy można przegłosować nieistnienie piekła?

Jeśli piekła nie ma, to hulaj dusza, wszystko wolno i mogę robić, co chcę. Nic nie jest normalne i jednocześnie wszystko może być normalne, np. nakazanie przez dyrekcję uczniom liceum, aby zwracali się do kolegi żeńskim imieniem, ponieważ aktualnie znajduje się w procesie tranzycji i może korzystać na w-f z szatni dla dziewczyn, bo „czuje się kobietą”.

Kiedy do studia TVN przychodzą dwie lesbijki z dzieckiem urodzonym przez jedną z nich i na pytanie, czy ojciec jest znany, czy anonimowy, pada odpowiedź, że dziecko „nie ma ojca, tylko dawcę”, to zaczynam się zastanawiać, dlaczego Pan Bóg nie spuścił gromu na ich głowy, bo co dziecko jest winne? I jakie będzie miało życie?

Czyż "normalny" jest polityk, który sądom powierza ustalenie prawdy o wydarzeniach przeszłych, i domaga się sekowania tych, którzy te sądownie ustalone "prawdy" kwestionują, podczas gdy składają się one na dziedzinę przynależną dociekaniom historyków? 

A jeśli to wszystko jest "normalne", to dlaczego właściwie izolowane, a przynajmniej poddawane leczeniu psychiatrycznemu są osoby podające się za Napoleona, Jezusa z Nazaretu albo Buddę? 

Takie i inne absurdy współczesności opisuje Jacek Koronacki w swojej książce "Między obłędem a trwaniem". Autor, który z wykształcenia jest matematykiem i informatykiem, zastanawia się, co jest dzisiaj "normalne", jaka jest definicja "normalności" i kto ją ustala? Bo jeżeli "wszystko płynie" i nie jest "na zawsze", to marny nasz los...

Zapraszamy do lektury książki Jacka Koronackiego „Między obłędem a trwaniem”, w której autor udowadnia, że: „ Większość obywateli Zachodu w dojrzałym wieku zrozumiała w końcu, iż spełnia rolę biernego proletariatu poddanego rządom duchowych i inte­lektualnych barbarzyńców”, […] a „Klasa rządząca kulturalnie dogorywają­cym Zachodem oddaje go muzułmańskim najeźdźcom. Fakt, iż najazd ten był do przewidzenia i przewidywał go sto lat temu m.in. ‍Gilbert Keith Chesterton, nic pomóc nie może”.

Licencja: Creative Commons
0 Suma
głosów