Czy słyszeliście już nową płytę grupy Coma? Jeśli nie. To zachęcam was do jej posłuchania

Data dodania: 2008-12-07

Wyświetleń: 2307

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

"Zawsze tworzymy pod wpływem natchnienia chwili, mocno przy tym improwizując" - Coma

10 listopada łódzka grupa Coma- zespół, którego muzyka jest inspirowana zespołami Illusion, Pearl Jam, Led Zeppelin wydała kolejny album wydała kolejną płytę.Tym razem jest to album "Hipertrofia" (2008), który osiągnął już status platynowej płyty. Ukazał się on po krążkach: "Pierwsze Wyjście z Mroku"(2004) i "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków"(2006) (otrzymała złotą płytę).

Grupa Coma powstała w czerwcu 1998 roku w Łodzi. Nazwa zespołu była wynikiem przypadku. Muzycy musieli ją wymyślić z związku z wywiadem, którego mieli udzielić w łódzkim radiu. Początkowo określali swoją grupę jako Voo Doo Art. Jednak nazwę tą zamienili później na Coma. Prawda, że ładniej?

Twórcami grupy byli: Dominik Witczak (gitara) i Tomasz Stasiak (perkusja). Panowie ci grali wcześniej w zespole Ozoz. Później, po jej rozpadzie, dołączył do nich Rafał Matuszak – gitara oraz gitarzysta Wojciech Grenda i wokalista Piotr Rogucki.
W 2001 roku Wojciecha Grendę zastąpił Marcin Kobza. Obecnie grupę Coma tworzą: Piotr Rogucki - wokal, aktor (grał główną role w sztuce "Baal" Bertolda Brechta we wrocławskim Teatrze Współczesnym), Marcin Kobza - gitara, Dominik Witczak - gitara, Rafał Matuszak - gitara, Tomasz Stasiak – perkusja.

Pięć umysłów, pięć osobowości, pięć pomysłów na muzykę, pięciu instrumentalistów i pięciu przyjaciół, którzy pracując razem tworzą jedność, to Coma.

W 2001 roku zespół dotarł do ostatniego etapu przesłuchań konkursu debiutów w Opolu. Coma także, jako jedyny łódzki zespół rockowy, przez 20 tygodni nie opuszczała pierwszego miejsca na liście przebojów Radia Łódź. Przed wydaniem pierwszego studyjnego albumu zespół zyskał popularność koncertując u boku Kazika, Sweet Noise, Acid Drinkers i T.Love. W 2003 roku Coma podpisała kontrakt fonograficzny z firmą BMG Poland i nagrała debiutancki krążek - "Pierwsze wyjście z mroku". Krążek ten pojawił się na rynku muzycznym w maju 2004 i zapewnił grupie z Łodzi wielką popularność i szereg nagród.

Coma wygrała w 25. Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i na Festiwalu Rockowym Węgorzewo 2004. Muzycy otrzymali także nagrodę dziennikarzy oraz publiczności. Ich debiutancka płyta zdobyła muzyczną nagrodę Fryderyki w kategorii Album Roku – Rock. Te wszystkie nagrody sprawiły, że zespół Coma mógł nagrać kolejne płyty i koncertować dla coraz większej liczby fanów. Potwierdzeniem tego jest kolejny rok w karierze grupy, jeden z bardziej udanych.

W maju 2006 roku ukazała się kolejna, już druga płyta grupy Coma
"Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków". Jej wydanie potwierdziło status zespołu, który zdobył nie tylko popularność, ale i uznanie krytyków muzycznych. Album ten już po tygodniu zajął I miejsce na oficjalnej liście sprzedaży. Podczas trasy koncertowej promującej tę płytę w 2006 roku zespół otrzymał Złotą Płytę. Album przyniósł Comie dwa kolejne Fryderyki - w kategoriach: Grupa Roku oraz Album Roku rock/metal. W lipcu 2006 roku wystąpili na XII Przystanku Woodstock w Kostrzynie n/Odrą oraz na Tyskim festiwalu muzycznym im. Ryśka Riedla "Ku przestrodze".

Kolejny rok dla grupy był także pasmem sukcesów. Coma była supportem grupy Pearl Jam na koncercie w Chorzowie, a także koncertowała na festiwalu Metal Hammer w katowickim Spodku, razem z grupą Tool.
Moim zdaniem to wielkie wyróżnienie dla zespołu i potwierdzenie wysokiej pozycji grupy w Polsce i za granicą.

W tym samym roku, zespół otrzymał również nagrodę publiczności Przystanku Woodstock "Złotego Bączka". Ostatnio z grupy odszedł długoletni członek grupy i perkusista, Tomek Stasiak. Jego miejsce zajął Adam Marszałkowski - były muzyk zespołu Normalsi. W 2008 roku Coma nagrywa i wydaje trzecią płytę "Hipertrofia".

Pomysł na nowy album był wynikiem dwutygodniowego pobytu grupy w Jaworkach. Tam powstało 90 procent materiału na nowy album. Następnie muzycy z grupy zajęli się dopracowywaniem kompozycji i tekstów oraz nagrania. Produkcją płyty zajął się Tomek Zed Zalewski, na co dzień realizator dźwięku podczas tras koncertowych Comy.

Nowa płyta Comy jest połączeniem charakterystycznego, silnego głosu wokalisty grupy, nietuzinkowych tekstów zawierających metafory, mocnego rockowego grania, wypełnionego ostrym gitarowym graniem, mocnymi uderzeniami perkusji, żywych i dobrze brzmiących melodii.

"Każdy utwór jest pewną koncepcją i pewną odsłoną hipertrofii dodaje Piotr Rogucki, nadmiaru, tylko z innej perspektywy z innego punktu życia bohatera i innej świadomości. Każdy utwór jest osobną całością i nie trzeba słuchać wszystkich, żeby zrozumieć poszczególną kompozycję."

Cały materiał znajdujący się na nowej płycie Comy podporządkowany jest próbie zrozumienia, czym jest życie ludzkie i jego poszczególne okresy, począwszy od urodzenia do śmierci. To sprawia, że ten album jest inny od pozostałych krążków. Jest on bardziej dojrzały, wymaga głębszej refleksji nad tekstami, zanurzenia się w muzyce.

"O głupotach szkoda nam mówić mówi wokalista grupy, a tu zapraszamy do świata, któremu należy poświęcić uwagę, ale który jest w stanie się zrewanżować pięknymi przeżyciami, bo mówi o rzeczach, które zanikają, o których się zapomina, ale które są piękne."
Zdaniem wokalisty grupy Coma Piotra Roguckiego - "Płyta jest najbardziej spójnym albumem ze wszystkich wydanych przez Comę do tej pory. Mimo, iż jest bardzo rozstrzelona stylistycznie, estetycznie i pod względem formalnym tematów. Jednak ma jeden wspólny korzeń, a właściwie dwa. Jednym z nich jest hipertrofia i opracowanie tego pojęcia we wszelkich możliwych formach. Drugie to energia człowieka i koncept jego istnienia."
To tak, jak ktoś ma poczucie wolności i zaczyna źle ją wykorzystywać, widzi ją opacznie, myśli że wszystko mu wolno, a nagle znajduje zewnętrzne ograniczenia, moralność, społeczeństwo, etc. "Największym zarzutem kierowanym w stronę "Hipertrofii" to niezrozumiałość wynikająca z tego, że trzeba jej będzie poświecić dużo czasu, którego ludzie zazwyczaj nie mają"- twierdzi wokalista Comy, Piotr Rogucki.

Pierwszy odbiór tego albumu zdaniem wokalisty grupy będzie dla wszystkich na pewno, jeżeli nie szokiem, to przynajmniej zaskoczeniem, a może i odrzuci ich od jej słuchania. Jest to płyta wymagająca, której nie da się słuchać w pociągu z Łodzi do Warszawy. Jeśli ktoś chce wejść głębiej, musi przesłuchać całość.

Obecnie Coma jest w trasie koncertowej po Polsce.
Czwartek, 4. Gru 2008 Rura Club, Częstochowa,
Sobota, 6. Gru 2008 CK Wiatrak, Zabrze,
Niedziela, 7. Gru 2008 KAWON, Zielona Góra,
Piątek, 12. Gru 2008 Klub Dekompresja, Łódź,
Niedziela, 14. Gru 2008 Klub Estrada, Bydgoszcz,
Piątek, 19. Gru 2008 Klub STREFA G2, Radom

Zatem zapraszam do posłuchania nowej płyty grupy i pójścia na koncert.
Źródło: Wilkipedia, empik.com, www.coma.art.pl
Licencja: Creative Commons