Dowiedz się, co zrobić, by uwolnić się od negatywnych wpływów trudnego dzieciństwa i - jako dorosły człowiek - rozpocząć nowe, szczęśliwe życie.

Data dodania: 2008-11-30

Wyświetleń: 3912

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zapraszam Cię do kolejnego odcinka programu z cyklu „Jak wychować szczęśliwego człowieka”. Powiedzieliśmy sobie ostatnio, co zrobić, gdy przykre doświadczenia z dzieciństwa utrudniają Ci osiągnięcie czegokolwiek w dorosłym życiu. Gdy wydaje Ci się, że nie potrafisz być dobrym rodzicem, bo nie masz dobrych wzorców. Zakładam, że podjąłeś męską decyzję, że coś z tym wszystkim zrobisz i nie będziesz dalej biernie poddawał się negatywnym wpływom z przeszłości. Dziś poznasz 6 podstawowych kroków, jakie są niezbędne, by to rozprawienie się z tzw. trudnym dzieciństwem było skuteczne i trwałe. 6 kroków, które pozwolą Ci być dobrym rodzicem, dobrym partnerem, szczęśliwym człowiekiem.

1. przyznaj sam przed sobą, że problem istnieje.

Nie mów – tata mnie bił, ale wyrosłem na porządnego człowieka.
Nie mów – mama nie okazywała mi czułości, ale tak naprawdę to mnie kochała.

Nie usprawiedliwiaj swoich rodziców i nie umniejszaj problemu. Po prostu przyznaj ze spokojem, że problem istnieje. Oszukiwanie samego siebie nic nie daje, upychanie złych wspomnień gdzieś w najdalsze zakamarki świadomości może się skończyć tym, że ujawnią się one w najbardziej nieoczekiwanym i niepożądanym momencie.

Uwolnienie się od wpływów trudnego dzieciństwa to tak jak wyjście z uzależnienia. Alkoholik, żeby w ogóle miał szansę wyzwolić się z nałogu, musi przyznać otwarcie, że jest alkoholikiem. Podobnie Ty, jeśli są wspomnienia, które gdzieś tam Cię gryzą i nie pozwalają Ci dziś w pełni rozwinąć skrzydeł, powinieneś przyznać przed sobą – Tak, mam problem. Nie zapomnij jeszcze dodać – ale go rozwiążę :).

2. postaraj się zrozumieć swoich rodziców

Nie musisz ich usprawiedliwiać, ale warto dowiedzieć się, co tam w nich głębiej siedzi. Gdy poznasz ich dzieciństwo, dowiesz się, jakie były ich życiowe przeżycia czy doświadczenia, pozwoli Ci to lepiej zrozumieć, dlaczego tak postępowali, a nie inaczej. Mogę się założyć, że skoro nie potrafili Tobie okazać miłości we właściwy sposób, to ich własne dzieciństwo też kryje w sobie wiele mrocznych i bolesnych tajemnic. Gdy poznasz lepiej ich przeszłość, poznasz i zrozumiesz przyczyny ich błędów, łatwiejszy będzie krok kolejny.

3. wybacz rodzicom

Jeśli nie wybaczysz swoim rodzicom, sam nigdy nie będziesz dobrym rodzicem. Powtórzę, bo to bardzo ważne – nie będziesz dobrym rodzicem, jeśli nie wybaczysz swoim rodzicom ewentualnych krzywd, które Tobie wyrządzili. Wybaczyć, to nie znaczy usprawiedliwić, tylko uwolnić się od negatywnych emocji z tym związanych – żalu, smutku, złości, rozgoryczenia czy nienawiści. I nie ma znaczenia, czy Twoi rodzice jeszcze żyją, czy nie. Czy utrzymujesz z nimi kontakty, czy też nie. Wybaczasz nie po to, żeby im zrobić przyjemność, tylko po to, by te złe, negatywne emocje, które gdzieś tam w Tobie się kryją, nie odbierały Ci energii. Pozytywnej energii, tak bardzo Ci potrzebnej do budowania własnego życia.

4. zastanów się, jakim chcesz być partnerem, rodzicem, człowiekiem

Budując swoje własne, nowe życie, musisz wiedzieć, czego tak naprawdę chcesz. W jakim kierunku zmierzasz. Jako rodzic, musisz wiedzieć dokładnie, jakie cele chcesz osiągnąć, wychowując swoje dzieci, a potem nauczyć się metod, które pozwolą Ci te cele osiągnąć. Pamiętać jednak należy, że ten wzorzec, który sobie wymyślisz jako swój cel, to jest pewien ideał. Nie wyznaczasz go po to, by po pierwszym lepszym błędzie, jaki popełnisz, rozpaczać, że jesteś do niczego. Ten wzorzec ma tylko stanowić dla Ciebie drogowskaz, światełko, które będzie wyznaczać kurs Twojego życia. Pamiętaj tylko, by nie tracić go z oczu.

5. zrób przegląd własnej „walizeczki”

To jest to, o czym mówiłam w poprzednim odcinku. Zastanów się, jakie masz atuty i jak je możesz wykorzystać. Jakie masz słabości i jak nad nimi popracować. Czasami nawet okazuje się, że niektóre słabości mogą się stać Twoimi atutami. Musisz po prostu siebie lepiej poznać, trochę wejrzeć w siebie, sprawdzić, jakimi dysponujesz zasobami. Jeśli nie umiesz siebie obiektywnie ocenić, wytęż trochę pamięć i przypomnij sobie, za co Cię kiedyś pochwalono – w szkole, w pracy, wśród przyjaciół. To będą takie małe cenne diamenty, które trzeba będzie zacząć szlifować, żeby cieszyć się ich pełnym blaskiem w przyszłości.

6. pracuj nad sobą i rozwijaj się

To jest krok ostatni, ale i najtrudniejszy. Jednocześnie przynoszący najwięcej satysfakcji. Codzienna praca nad sobą, nad swoim sposobem myślenia, nad swoimi postawami, nawykami. Nie będę Cię czarować – to jest mozolna, ciężka harówka – szczególnie na początku. Potem, gdy stopniowo wypracowujesz różne dobre nawyki i postawy, jest coraz łatwiej. Jedno jest pewne - warto podjąć ten wysiłek. Fajnie jest potem spojrzeć wstecz i powiedzieć sobie – niesamowite, jak bardzo się zmieniłem/am.

Chciałabym, żebyś wiedział jedno. Bez względu na to, jakie są Twoje wspomnienia z dzieciństwa i co przeżyłeś jako dziecko - możesz być wspaniałym rodzicem dla swoich dzieci. A to, czy nim będziesz – zależy tylko od Ciebie.

Artykuł stanowi zapis wykładu video przeprowadzonego dla Osiagacz.TV.

Licencja: Creative Commons