Jest to krótkie wprowadzenie do współczesnej sinozoologii na ziemiach dzisiejszych Chin, definiowane jednak w znacznej mierze na fikcji stworzonej na potrzeby określenia priorytetów badawczych. Artykuł przedstawia badawcze idee obecne na dzikim lądzie orientu. To hipotetyczny dyskurs o faunie i człowieku zafascynowanym środowiskiem naturalnym, ale też czasami jest to studium przypadku nad nierozwikłanymi zagadkami. Artykuł poświęcony zwierzętom, niezwykłym mistyfikacjom oraz odkrywcom. 

Data dodania: 2021-11-24

Wyświetleń: 63

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Dzika natura Chin i jej odkrywcy

Artykuł jest streszczeniem beletrystycznych dzienników zoologicznych, napisanych przez podróżników-awanturników. Bywamy na targach dzikich zwierząt oraz na wydarzeniu święta myśliwych Ghuwarub-inzz w środkowych częściach kraju. Są tam też jakieś opisy uczonych odbywających wyprawy naukowe końmi czy terenowymi busami, działających dla organizacji pozarządowej, przy fotopułapkach, czy pracujących w labie nad spreparowanymi przedstawicielami fauny. W naszym notatniku terenowym zapisujemy sto trzydzieści dziewięć dni badań biologicznych nad fauną chińską i to w trudnych warunkach terenowych. Bywamy na ekspedycjach naukowych i w dawnych muzeach przyrodniczych, ale także w zwierzyńcach dzikiej fauny oraz na festiwalach ludowych. Wiele z tych gatunków, które charakteryzujemy w wideo-relacji jest obiektem wiedzy o nieznanych zwierzętach. Jak wiadomo część z nich to zwierzaki czysto hipotetyczne (opisane wg. tzw. spekulacyjnej zoologii). Krótko scharakteryzujemy tutaj pewne dzikie zwierzęta, których istnienie poddawane jest w wątpliwość. Największa podróż naukowa zaczyna się od pierwszego kroku. Także ekspedycja voyage to central china of european team. Udokumentuje się prawdopodobnie w najbliższej przyszłości wiele rzekomych form zwierzęcych, lecz jedynie poprzez rzeczywiste i żmudne badania w terenie i w labie. Zbada się próbki okrywy włosowej z eksponatu w zakurzonych zbiorach muzeum lub odkryje zwierzę na natywnym bazarze. Wielkie odkrycia zoologiczne jeszcze nie przeminęły.

Historia pierwszego nieznanego gatunku zaczyna się w latach 90-tych poprzedniego stulecia. Wówczas norweski drwal i biolog, członek IUCN Equid Specialist Group podróżując po Chinach, odkrywa w jednym z muzeów przyrodniczych w Henanie, w mglistym mieście Ulforis-chzen wypchany okaz jakiegoś karłowatego pseudokonia z zebrzymi wzorami na sierści. Jak się później okazuje zwierzę reprezentuje nieznany nauce gatunek, pokrewny zwierzęciu z rodzaju Plesiohipparion. Tropem tego kopytnego z rodziny Equidae w kolejnych latach podąża naukowiec z Finlandii, phD student, niejaki Giwszo Edaki. Owy zoolog przewodzi oryginalną pracą naukową określenia statusu kryptycznych koniowatych w tym kraju. Podróżując busem Volvo C303, chce budować potencjał badawczy wśród biologów chińskich. Odkrywa pewien tajemniczy festiwal muwabirugvei-neh w wioskach środkowej prowincji. Tamtejsi biorą udział w idyllicznych dyskusjach oraz podążają w orszaku wraz z maskami typu folk, w formie łba końskiego oraz artefaktami przypominającymi ogony i kopyta. Jak się okazuje zwierzę przypominające małego konio-kształtnego ssaka z paskami jak u zebry znane jest rodzimej grupie etnicznej. Starszyzna informowała jednak, że w obecnych czasach zwierzę stało się bardzo rzadkie w dalekich lasach gór Shennong, tymczasem wędrowcy oraz myśliwi przyznają, że prawdopodobnie gatunek jest już wymarły.

Jakieś nieznane dzikie zwierzę zostało ponoć złapane w górzystych partiach w środkowych Chinach, kilkanaście lat temu. Aktywiści z World Chelonia Trust określili go niezidentyfikowanym gatunkiem lisa (ang. shaggy fox). Zwierzę wydzielało zapach piżma i miało stosunkowo duże łapy. Do dziś ten dziki ssak drapieżny nie został właściwie zaklasyfikowany. Być może zwierzę jest pokrewne pewnym endemicznym i pstrokatym dzikim psom z regionu wzgórz Karen w Birmie, które były obserwowane w latach 30-tych XX wieku. A jeśli nie? Pewien naukowiec podróżujący (być może konno) na początku XX wieku po zachodnich Chinach natknął się na informacje, że jakoby w Ichang, w zachodnim Hubei występował pso-głowy gatunek dzikiego lisa gho-tou hu. Opis wydaje się być prawdopodobny, lecz nikt jak na razie nie zainteresował się tą spraw. Co więcej podróż zoologa wydaje się być lakoniczna. Czy zatem można połączyć tajemniczego lisa z relacji naturalisty, który podróżował po środkowych rubieżach państwa ze zwierzęciem z bazaru w południowej części kraju? Jak się okazuje czasami natrafia się na targach dzikich zwierząt, takich jak w Guangzhou na pewne nieznane nauce zwierzęta. Odkrycie nieznanego nauce ssaka drapieżnego należy do rzadkości.

Jest również informacja o pewnym izolowanym plemieniu starożytnych chińczyków Han, zwanych ludziami-salamandrami, żyjącymi, jak wykazuje raport antropologów w prowincji Fujian, w prefekturze Nanping. Ludzie, ów tatuują sobie plecy i ramiona dziwnymi wzorami pokrytymi później warstwą błota i śluzu, robią to od niepamiętnych czasów. W odległych wioskach zwanych krainami Eoxingfu, na zachód od miasta Wuyishan, na pograniczu gór Wuyi żyje ta dziwna społeczność, która upodabnia się do chimerycznych płazów w swym wyglądzie. Jest to rodzaj fetyszu. Filmowiec i podróżnik Fredric Jeredau odkrywa przed nami tę dziwną animistyczną społeczność, której wyznawcy wierzą w magiczne moce i więzi łączące ludzi Homo sapiens z salamandrami z gatunku Andrias davidianus.

Pewien rodzaj ślepowrona z gatunku Gorsachius magnificus występuje nadal rzekomo w Anhui wschodnim. Ale jaka jest historia stworzenia z tego akapitu? Wg. oficjalnych danych z prowincji Anhui nie zgłoszono żadnych zapisów o takim ptaku od ponad 80 lat. Natomiast przy sprawdzaniu historycznych zapisów tego gatunku znaleziono informacje o populacji w Zagrożonych Gatunkach z Gromady Aves w Azji opracowanych przez BirdLife International. W opracowaniu owym napisanym w roku 2001 znaleziono dwie niewiadome godne uwagi. Nieznane populacje ptaków wodnych i leśnych mogą być obiektem badań ekologów w tych terytoriach. Jeśli ktoś zmobilizuje się do projektu, będzie szansa na nowe odkrycia. Video-rekording jest nową innowacyjną formą badań nieinwazyjnych nad dzikimi ptakami.

Nauka dysponuje informacjami jakoby w Jiangxi występowały nieznane nauce ogromne chrząszcze. Zoolodzy w 1998 roku nie potwierdzili tych raportów. Również w krainie Rewugh- Iphe, w Chongqing lokalsi opowiadali o legendarnych insektach. Jak na razie również nie udokumentowano tych doniesień. Jakieś stworzenia wodne, podobne do latimerii zamieszkują odludne jeziora w południowych Chinach, lub w bliżej nieznanych odnogach Xiang River. Niewiele wiemy o tej sprawie. Jak mawiał pewien austriacki zoolog, nauka wciąż natrafia na zwierzęta nieodkryte, są wśród nich tzw. rzekome populacje. Badania nieinwazyjne i muzealne eksponaty są jednymi ze współczesnych wyzwań nauki.

Jesteśmy świadkami budowania nowej stacji badawczej Jerdorg, należącej do organizacji Planet's Theriofauna Inventory, z której monitorowane będą kapsuły badawcze wysyłane do obszarów in-situ. Posiadamy zróżnicowane dane. Mamy nie tylko zdjęcia z drona, który latał nad dawnymi wielkimi bazarami w środkowych Chinach, ale i próbki sierści z dalekich gór zhejiangskich. Owa sierść najprawdopodobniej należała do nieodkrytego jeszcze ssaka z rodziny łasicowatych, ale są też pewne pióra leśnego dzięcioła w tej samej prowincji. Posiadamy jakieś próbki DNA z odchodów nieznanego zwierzęcia przypominającego gorala w Shimen, w prowincji hunańskiej. Zagospodarujemy projekty w dzikich Chinach, jeśli działacze na rzecz ochrony przyrody wesprą nas swoimi inicjatywami. Są więc współczesne techniki badawcze i ekspedycje z wielkim rozmachem. Jest referat o faunie dużych ssaków i mniej znanych płazów Anhui i Chin Wschodnich, wygłoszony na europejskiej konferencji o bioróżnorodności. Być może jakiś międzynarodowy projekt rzuci światło na nieodkryte gatunki bezkręgowców z bagien jiangxijskich lub gadów z dzikich wzgórz henańskich, w sercu Funiu. Oby w tych wszystkich dzikich miejscach były jakieś duże czworonogi lub spektakularne bezkręgowce. Miejmy nadzieję, iż żaden projekt nie zawiedzie nas na manowce.

Artykuł jest efektem prac badawczych, wdrażanych na rzecz odkrywania nieznanych gatunków, będących ożywioną częścią biosfery. Opublikowane przez popularyzatora nauki oraz przyrodnika z licencjatem biologii w listopadzie 2021. Opracowano na bazie zbieranych informacji w latach 2013-2017. Korzystano z wielu źródeł naukowych i nienaukowych, tekst własny. źródła obrazów: ryc. Rekonstrukcja hippariona, autor Jean-Claude Sénée - archiwa Larousse (licencja creative commons). Fot. 1. Międzynarodowy pokaz tatuaży w Langfang na wschodzie Chin, źródło AFP/getty. fot.2. Zdjęcie z drona w Chingqing dzięki Thanie Gu, licencja unsplash. Opublikowane na stronie internetowej artelis.pl

Licencja: Creative Commons
0 Ocena