Wraz z pojawieniem się pandemii zjawiło się wiele teorii na temat wirusa Covid19. Niektórzy powołują się na znane autorytety, inni pod logo znanych firm tworzą przeróżne historie, a jedna z nich związana jest z sieciami 5G.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2020-11-03

Wyświetleń: 67

Przedrukowań: 1

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
5G, a Covid19

Pośród jednej z teorii, którą przekazuje jeden drugiemu za pośrednictwem mediów, opatrzonej opisem: „obejrzyjcie zanim usuną”, dominuje ta o związku 5G z Covid19. Według tej teorii technologia 5G, czyli fale radiowe, mają wywoływać u człowieka naturalną obronę organizmu, nazwaną: corona wirusem. Najwięcej zakażeń ma niby występować w miejscach, gdzie działa sieć 5G. Dlaczego zatem wielu ludzi choruje w miejscach, gdzie nie ma nawet 4G?

Zacznijmy od tego, czym jest 5G. 5G to piąta generacja mobilnej technologii, która w teorii miała rozwiązać problem przeciążonych łącz. W teorii… Dlaczego? Dlatego, że na większych obszarach nie funkcjonuje nawet technologia 4G.

Przybywa użytkowników telefonii mobilnej i korzystanie z LTE staje się coraz bardziej problematyczne. Usługodawcy LTE nigdy nie piszą o gwarantowanych prędkościach internetu, a nawet w umowach nie zawsze podawane są najniższe gwarantowane wartości.

Jeżeli byłoby tak, że cała powierzchnia kraju pokryta jest zasięgiem 5G, można byłoby wziąć pod uwagę teorię, że 5G wywołuje Covid19, ale nawet w dużych miastach jest problem z dostępem do LTE. Dobrze znam ten temat i szukałem rozwiązania. Czytałem o sposobach w jaki użytkownicy LTE usiłują polepszyć zasięg swojego operatora, gdyż mają problem z dostępem do internetu nawet w miejscach, które rzekomo pokrywa zasięg 5G. Zadzwoniłem do operatora internetu LTE i zapytałem o możliwość poprawienia zasięgu. Pani z infolinii odpowiedziała, że mój sprzęt loguje się do nadajnika, który jest przeciążony, ale nie zostanie zmodyfikowany do 4G — nawet plany tego nie zakładają. Pani z infolinii zasugerowała mi kupno anteny kierunkowej, żebym wybrał inny nadajnik (maszt), który również nie ma 5G.

Obecnie jestem na Ukrainie w Charkowie, gdzie zanotowano jedno z większych ognisk Covid19. Na wyświetlaczu telefonu mam 4G. Nie pokazuje się 5G, a ludzie chorują. Na Ukaranie nie wyświetla LTE, ale 3G, 4G. Mój telefon na opcję 5G…, ale nie wyświetliła się ani razu.

Gdyby 5G miała tak negatywny wpływ na życie człowieka, nie wprowadzono by jej, gdyż każdy klient to są pieniądze dla koncernów, a kto ucina rękę, która karmi? 5G zabije wielu ludzi i kto wtedy będzie tej technologii używał? Kto będzie używał telefonów, płacił rachunki? Kto będzie kupował lekarstwa jeżeli 5G wypali mózgi?

Licencja: Creative Commons