Operatorzy GSM prześcigają się w egoistycznym przekonaniu na temat chwalenia samych siebie. Jeżeli wchodzimy na ich stronę, dzwonimy do nich, słyszymy, że są pierwsi, mają najwięcej klientów… Jednak o braku zasięgu nie wspominają nic.

Data dodania: 2020-04-07

Wyświetleń: 184

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Sieć numer jeden

Jeżeli ktoś miał z tym tematem do czynienia, zapewne dostrzegł w podpisanej umowie z siecią GSM taki wpis, że operator gwarantuje pełną aktywność karty sim przez cały okres użytkowania. Jednak, gdy posypały się pozwy, z powodu braku zasięgu, spowodowane nieaktywnością karty sim, ten zapis z umowy podobno zniknął. Aktywność karty sim, oznacza zasięg. Przynajmniej jako taki, bo „tylko połączenia alarmowe” możemy zobaczyć na wyświetlaczu naszego telefonu, nawet bez karty sim.

Operatorzy brak zasięgu tłumaczą falami radiowymi, które w pewne miejsca nie docierają. Ale, co to mnie obchodzi?

W moim miejscu zamieszkania tylko jeden operator ma jako taki zasięg. Co z tego, że maszt innego operatora stoi dwa kilometry od posesji, skoro na karcie sim tego operatora mam „tylko połączenia alarmowe”. Ale w reklamie zobaczymy, albo największa sieć w Polsce, albo sieć numer jeden.

Operator nie ma zasięgu, to czy ja w tej chwili, mam zmienić miejsce zamieszkania, żeby posiadać zasięg tej „sieci numer jeden” w Polsce? Od dziesięciu lat operatorzy GSM „robią wszystko”, żeby sytuację zmienić. Dziesięć lat przedstawiają te same obietnice, które są tyle warte, co ich usługi.

Podobnie ma się rzecz ze światłowodem. Jeszcze Telekomunikacja Polska kładła światłowody w 1998 roku, ale zdaniem obecnego usługodawcy, nie ma tych światłowodów. Przed rokiem wysłałem zdjęcie na temat stanu przewodów do operatora, ale gdybym zrobił zdjęcie i dziś zdjęcie wyglądałoby tak samo, jak to zrobione przed rokiem.

W jednej z tych „najlepszych” sieci GSM chciałem podpisać umowę na Internet, ale usługodawca nie posiadał sprzętu do obsługi połączenia i oferował jakieś zabawki, a nie coś, co naprawdę służy. Można oczywiście używać telefonu jako routera, ale tak naprawdę routera nie zastąpi telefon. Mając router, wszystkie komputery domowe pracują w sieci domowej i chociażby przenoszenie plików pomiędzy komputerami odbywa się bezpośrednio, bez dodatkowych nośników.

Umowy operatorów dziś mają chronić operatora, a usługobiorca nie ma żadnych praw. Niewypowiedziana umowa zawarta na określony termin, nie kończy się automatycznie, ale z automatu jest przedłużana. Nie ma żadnych programów lojalnościowych. Są tylko „sieci najlepsze w Polsce”, mające najwięcej klientów, a zasięg czy jest czy go nie ma, nikogo nie obchodzi.

Licencja: Creative Commons