O tym, że naiwność ludzka nie zna granic pisałem wielokrotnie i z tęsknotą wspominam czasy, kiedy można było bez najmniejszych problemów, znaleźć i pobrać z internetu wszystko, co było potrzebne.

Data dodania: 2017-05-20

Wyświetleń: 715

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Dziś wiele nielegalnych rzeczy umieszczonych w Internecie posiada „nowego” właściciela, który czuje się autorem pliku do tego stopnia, że nie rzadko pobiera z tego korzyści finansowe. Rozumiem reklamę, ona rządzi światem, ale nie rozumiem potrzeby wyłudzania informacji nie tylko o użytkowniku, ale i o komputerze.

Z powodu zepsutego napędu DVD usiłowałem znaleźć crack do gry, żeby nie występowała potrzeba używania płyty. Niestety, wszędzie gdzie rzekomy plik ma się znajdować, należy się zarejestrować, czyli podać e-mail, a potem poczekać na wiadomość i potwierdzić adres przez kliknięcie linku, dzięki czemu właściciel strony posiada nie tylko mój adres e-mail, ale również mój numer IP, który potem może dodać do listy na serwerach spamu.

Znając mój numer IP ktoś nie ma problemu żeby podrzucać mi odpowiednie pliki, które mają na celu wyciąganie informacji z mojego komputera. Dla kogoś, kto dobrze zna się na programowaniu, żadne zabezpieczenia nie stanowią najmniejszej granicy.

Tylko niewiedza użytkowników pozwala na takie działania, bowiem szukając czegoś z reguły dajemy się nabrać na rejestrację. Ktoś może to różnie tłumaczyć, ale osoba, która zna zasady funkcjonowania komputera, doskonale wie o tym, że umieszczając byle posta na jakiejkolwiek stronie internetowej, zostawiamy tam ukryty (lub jawny) adres IP i dzieje się tak tylko dlatego, żeby łatwo było w razie potrzeby namierzyć komputer z którego taki post został wysłany.

Oczywiście jest wiele poważnych serwisów internetowych, gdzie rejestracja pozwala na tworzenie profilu, ale nie przesadzajmy, że w chwili, kiedy pobieram jakikolwiek plik informacyjny, czy darmowy program lub demo, muszę zostawiać, tymczasowemu właścicielowi pliku, wszystkie swoje dane.

Internet się zmienił, a nawet można powiedzieć, że wiele rzeczy wymknęło się spod kontroli. Na czasie pozostaje wciąż szpiegostwo przemysłowe. I ktoś w Internecie udostępnia komercyjny film, oprogramowanie lub grę za darmo? Ktoś narażałby się na konsekwencje prawne, aby zrobić tobie przyjemność? Wątpliwe. Nakręcenie filmu, napisanie programu, czy gry, wymaga nie tylko poświęcania czasu, ale ogromnych wkładów finansowych. Więc jeżeli ktoś udostępnia cokolwiek w Internecie nie robi tego za darmo. Popularne dziś stało się podawanie numeru telefonu podczas pobierania pliku, a potem twój telefon podobnie jak adres e-mail, służy do przesyłania niechcianych wiadomości lub połączeń, ale i do wyłudzania pieniędzy.

Jeżeli chcesz właściwie chronić siebie i swoje dane, nie używaj swoich danych osobowych jak szmaty. Skoro powstała masa sposobów na ich wyłudzanie, pomyśl o tym, jak ważne i wartościowe są one dla wyłudzających. 

Licencja: Creative Commons