Media, w szczególności internet zasypują nas reklamami specyfików, którym towarzyszą niezliczone obietnice. Wszystkie oscylują oczywiście wokół jednego tematu – pozbycia się zbędnej tkanki tłuszczowej. Na ile zapewnienia producentów są realne? Zapraszam na krótką refleksję na temat spalaczy. 

Data dodania: 2015-06-27

Wyświetleń: 1220

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Na wstępie pragnę zaznaczyć, iż publikacja pomija reduktory tłuszczu, których bazę stanowią specyfiki typu: karnityna czy CLA. Motyw przewodni stanowią bowiem tzw. stymulanty, czyli substancje wykazujące działanie pobudzające w organizmie. Wśród nich przoduje środek najbardziej efektywny, lecz zabroniony w legalnej sprzedaży – efedryna. Mimo to nie sprawia większego problemu nabycie owego specyfiku. Jej główne zalety to przyspieszenie oraz pomoc w utrzymaniu tempa przemiany materii, zwiększenie koncentracji, a także obniżenie apetytu i poprawa zdolności wysiłkowych organizmu. Środek stosowany farmakologicznie w leczeniu niedociśnienia, podwyższa ciśnienie tętnicze krwi. W sporcie znalazł również zastosowanie w formie dopingu. Na jej bazie stworzono specyfik, który wykazał bardzo silne działanie odchudzające, niekoniecznie idące w parze z pozytywnym wpływem na ogólny stan zdrowia. Był to związek o nazwie ECA, połączenie efedryny z kofeiną i aspiryną. O ile krótki cykl stosowania tego związku rzadko wywoływał skutki uboczne, o tyle  w dłuższej perspektywie połączenie efedryny i kofeiny skutkowało nadciśnieniem i przyspieszeniem akcji serca. Stwierdzono także wyższe stężenie glukozy w organizmie (a co za tym idzie także insuliny). W przypadku ewidentnego i regularnego przekraczania zalecanej dawki układ sercowo – naczyniowy nie wytrzymywał co prowadziło nawet do zgonów. Najprawdopodobniej w celu uniknięcia bądź ograniczenia powikłań układu krążenia suplement uzupełniony został o aspirynę. Profilaktyczny charakter aspiryny mógłby wyjaśniać dlaczego osoby stosujące ECA nie odczuwały różnicy, gdy dołączały ją do zestawu i wtedy, kiedy tego nie robiły. Dążenie do uzyskania jeszcze lepszych efektów zrodziło natomiast pomysł włączenia l-tyrozyny, która miała dodatkowo wspomagać hamowanie apetytu (mimo, iż sama efedryna groziła ryzykiem jego utraty).

W obliczu takiej skali skutków ubocznych firma Century Suplements postanowiła znaleźć rozwiązanie na bardziej bezpieczne wykorzystanie efedryny – jak się jednak okazuje – nie do końca. Xtreme Thermoburn pozbawiony został aspiryny, zaś wzbogacony o ekstrakt z gorzkiej pomarańczy, w którym znaleźć można z kolei synefrynę – wciąż legalny substytut efedryny. W efekcie producent w porcji suplementu zapewnił 500 g stymulantów: kofeiny, efedryny oraz wspomnianego wyżej ekstraktu z synefryną. I choć synefryna jest nieco mniej toksyczna niż efedryna, to jednak łączenie jej z kofeiną wzbogaconą o identyczną ilość efedryny (200 mg!) stanowi poważny argument „przeciw” omawianemu środkowi.

Jak już wspomniałem powyżej suplementy na bazie synefryny nie są zabronione w sprzedaży. Opowiedź firmy FA Nutrition była zatem legalna. Zbliżona nazwa specyfiku, czyli Xtreme Thyroburn, choć jego skład nie do końca. Pierwsze skrzypce grała oczywiście kofeina, później ekstrakt z zielonej herbaty, a potem ekstrakt z gorzkiej pomarańczy. Niestety ponownie, połączenie synefryny z kofeiną nie przekonuje z punktu widzenia zdrowotnego. Co więcej w badaniach nad tym związkiem nie jest wcale oczywista jej redukcyjna funkcja. Doświadczenia przeprowadzone z synefryną na zwierzętach dowiodły, iż co prawda poziom tkanki tłuszczowej uszczuplił się, niestety była to tkanka tłuszczu brunatnego („dobrego”). Osobom chcącym zrzucić zbędne kilogramy chodzi zaś o tłuszcz biały („zły”), wynikający z nagromadzenia nadmiaru kalorii.

Konkluzję co do powyższych, krótkich rozważań pozostawiam każdej osobie indywidualnie. Sytuacja wygląda podobnie jak ze stosowaniem dopingu farmakologicznego – jeżeli uważasz, że musisz, a ryzyko uszczerbku na zdrowiu nie robi na Tobie takiego wrażenia jak efekty, które możesz osiągnąć w trakcie cyklu, to zapewne po nie sięgniesz. Wspomniane w artykule stymulanty mogą wywoływać wiele powikłań, w szczególności z sercem. Osoby cierpiące na nadciśnienie nie powinny nawet zerkać w tamtą stronę. Osoby otyłe również muszą uważać, z uwagi na otłuszczenie ciała jak i narządów wewnętrznych wystarczająco obciążają układ naczyniowo – sercowy. A na koniec jeszcze drobna uwaga: ŻADEN SPALACZ NIE PRZYNIESIE POŻĄDANYCH EFEKTÓW JEŻELI BRAK JEST USYSTEMATYZOWANEJ DIETY.

Licencja: Creative Commons