Z pewnością przybywa osób chcących wydać swoją książkę. Tylko, jak to zrobić? Jakie są realia rynku księgarskiego w Polsce w kontekście wydania swojej, upragnionej powieści? 

Data dodania: 2014-05-14

Wyświetleń: 1558

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Rynek księgarski w Polsce

Self-publishing zaczyna być coraz bardziej popularny. Stephen King zapytany, podczas swojej ostatniej wizyty w Paryżu, co sądzi o tym sposobie wydawania książek stwierdził, że „w takim wypadku nie ma nikogo, kto zwróciłby uwagę, iż gramatyka może być fatalna albo pomysły banalne, ale…tak naprawdę, to nie zna odpowiedzi na to pytanie”.

Osoby mające już pierwsze wydane pozycje podkreślają, iż w Stanach Zjednoczonych, to się chodzi wokół pisarza…u nas do pierwszej książki trzeba dopłacić. Jeden z twórców wydawnictw umożliwiających self-publishing skonstatował, iż w 2012 roku wartość rynku księgarskiego w Polsce to 2, 7 miliarda złotych, w tym 75-80% to podręczniki; dla porównania: rynek kawy – 3 miliardy, rynek wódki – 10, a rynek kosmetyków – 19…

Kontrargumentem ma być „niska jakość” samopublikowanych tekstów. Oburzenie dotyczące narastającego chłamu. Czy rzeczywiście? Mając na względzie poprzedni  akapit już widzimy stosy książek niskiej jakości, przez które musi przekopywać się biedny pasjonat czytania. To jest iluzja.

Doskonale wiadomo, i potwierdza to wiele osób, dla których pisanie i czytanie to największa pasja (wystarczy wejść na któryś z portali dotyczących pisania), że powodzeniem cieszą się pozycje na niskim poziomie, natomiast w szufladach wielu pasjonatów leżą powieści i opowiadania znacznie lepsze. Oburzenie często wyrażają osoby, które niczego nie wydały, a zawodowo zajmują się krytykanctwem i poprawianiem przecinków w tekstach próbnych innych autorów.

Czy każda książka wydana w ten sposób jest obiecująca? Oczywiście, że nie. Ale spójrzmy na niektóre tytuły celebrytów albo kolejne powieści wychodzące spod piór(a) popularnych pisarzy…

Problemem nie jest niska lub średnia jakość książek samopublikowanych, ale ogólna kondycja polskiego rynku księgarskiego i specyficzne podejście wydawców, czy też redaktorów naczelnych czasopism. Nie chcę tutaj bynajmniej wrzucać wszystkich do tego samego worka, ale w wielu przypadkach nie jakość staje się przyczynkiem do publikacji, poza tym osoby udające się do wydawnictw zajmujących się self-publishingiem często są pozbawiane części praw autorskich, a dystrybucja książki pozostawia wiele do życzenia. Nie wspominając już o kosztach. Dla przykładu jeśli książka kosztuje 30 złotych, a marża księgarza wynosi 50%, to łatwo obliczyć ile zostaje; choć trzeba przyznać, że można zarobić, o ile dystrybucja i marketing są odpowiednio przeprowadzone. Włodarzom podoba się to, na czym mogą zarobić, podobnie jak triumf święcą często czasopisma krzykliwe, kontrowersyjne, w których pisze towarzystwo wzajemnej adoracji.

Mimo wszystko dobrze, że istnieją takie wydawnictwa; może, po wydaniu pierwszej książki, druga już będzie miała większe szanse na materialną korzyść dla autora i ułatwi mu drogę. Rozwiązaniem, niestety dla tych, którzy uznają czytanie tylko na papierze, są e-booki. Taniej i szybciej. Powstają wydawcy zajmujący się tą formą publikacji i znam przypadki zadowolonych autorów, którzy polecają taką drogę dla swojej twórczości, przynajmniej na początku. 

Licencja: Creative Commons