Mój pierwszy artykuł, więc proszę o wyrozumiałość. Tematem są moje własne spostrzeżenia i doświadczenia z dziedziny BHP, zarówno jako pracownika, jak i bhp-owca.

Data dodania: 2012-09-20

Wyświetleń: 1520

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wszyscy doskonale wiemy, że pracodawcy traktują BHP jak przysłowiowe "piąte koło u wozu". Niestety - albo na szczęście - takie w Polsce mamy przepisy. Nasza Konstytucja (i nie tylko) otacza nad pracownikiem parasol ochronny i chyba niezbyt szybko to się nie zmieni. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, jako ustawa zasadnicza, jest najważniejszym źródłem prawa pracy. W art. 24 wspomnianej już Konstytucji RP jest napisane: "Praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej, Państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonania pracy". W tych zdaniach została zapisana zasada ochrony pracy. Zasada ta nakłada na nasze Państwo obowiązek godziwej płacy, zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz ochrony prawnej w przypadku naruszenia przepisów prawa pracy.

Na podstawie Konstytucji RP uchwalane są inne ustawy, wśród których najważniejsze miejsce zajmuje Kodek Pracy. Przepisy zapewniają pracownikom prawo do bezpiecznej i higienicznej pracy, tzn. pracy, która nie spowoduje  stanu zagrożenia zdrowia lub życia pracownika lub osób trzecich przebywających obok osoby pracującej (art. 15 ustawy z 26.06.1974r. - Kodeks pracy).  Należy dodać, że to pracodawca odpowiada za stan BHP w miejscu pracy. Przekonanie, że wystarczy zatrudnić pracownika do spraw BHP lub firmę zewnętrzną, aby zwolnić się od odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa i higieny pracy - jest błędne. Na straży ochrony praw pracowniczych stoją (przynajmniej teoretycznie i takie mają zadanie) związki zawodowe.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena