Nie ma dnia, w którym nie słyszelibyśmy o jakiejś tragedii. Według telewizji na każdym kroku możemy spotkać mordercę lub zostać zabici przez jedną z klęsk żywiołowych. Przez podawanie masowej ilości złych informacji, wielu myśli, że żyjemy w najgorszych z możliwych czasów.

Data dodania: 2012-09-16

Wyświetleń: 3372

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Z niedowierzaniem oglądaliśmy informację na temat tortur jakich dopuścili się Amerykanie na osobach podejrzanych o terroryzm. Jednak waterboarding jest niczym w porównaniu z torturami, jakimi byli poddawani ludzie w średniowieczu. Oto kilka przykładów tortur, jakimi wówczas próbowano wydobywać z ludzi potrzebne informacje.

 

Obcinanie uszu

 

O obcinaniu palców osobie porwanej słyszało chyba każde dziecko. Mało osób jednak wie, że dawniej popularniejsze było obcinanie uszu. Służyła do tego specjalna maska, która wyglądała trochę jak dzisiejszy kask motocyklowy. Miała jednak element, który znacząco odróżniał ją od kasku. Były to ostrza umiejscowione za uszami skazanego. Kat jednym sprawnym ruchem pozbawiał nieszczęśnika uszu. Z czasem maskę zmodyfikowano, by skazany nie miał pojęcia do czego ona służy.

 

 

Krzesło czarownic

 

Jednym z najbardziej znanych narzędzi do pozbawiania życia skazanych jest niewątpliwie krzesło elektryczne. W średniowieczu nie można było jednak z niego skorzystać. Dlatego też kaci, którzy byli bardzo pomysłowi skonstruowali krzesło wysadzane szpikulcami. Nie były one zbyt długie, ani też zbyt ostre i skazany odczuwał jedynie niewielki dyskomfort. Dlatego też, kat kładł na kolana skazanego kilkudziesięciokilogramowy kamień. Dodatkowo co jakiś czas wyrywał obcęgami kawałki ciała skazanego. Cała procedura nie trwała zwykle długo i skazany natychmiast się przyznawał, jednak rekordzista wytrzymał ponoć około 12 godzin.

 

Zaszywanie w padlinie

 

To jedna z najbardziej okrutnych tortur wykonywanych przez człowieka. Nieszczęśnika zaszywano w brzuchu martwego zwierzęcia np. krowy czy konia. Wszystko było dokładnie zaplanowane i wykonane w taki sposób, że kaci cały czas mogli karmić ofiarę i w ten sposób przedłużać jej męki. Najbardziej dotkliwą częścią tej kary był ponoć okropny smród gnijącego ciała oraz wszechobecne robactwo. Skazany, jeśli przeżył torturę miał potem ogromne problemy psychiczne.

 

Nabijanie na pal

 

Na koniec coś z naszego podwórka. Bowiem nabijanie skazanych na pal, było częstą praktyką stosowaną nad Wisłą. Ten rodzaj tortury polegał na nabiciu osoby skazanej na pal. By poprawnie wykonać tę karę niezbędna była pomoc koni. Osobę skazaną na tę karę przywiązywano do koni tak, że gdy ruszyły pal wchodził w nią coraz głębiej. Czasem było tak, że pal kończył swój ruch dopiero w ustach nieszczęśnika. Później pal ustawiano w pozycji pionowej. Śmierć następowała najczęściej dopiero po kilku dniach.

 

Okres średniowiecza obfitował w wiele rodzajów okrutnych tortur. Oprócz opisanych powyżej były także gruszki zgniatające genitalia, przepiłowywanie na pół oraz zgniatanie głowy specjalnym narzędziem. Może jednak czasy, w jakich przyszło nam żyć nie są wcale takie najgorsze?

Licencja: Creative Commons
0 Ocena