Mamy coraz łatwiejszy dostęp do produktów z różnych stron świata. Banany, kakao, ryż, bawełna, czekolada…. ubrania, zabawki, elektronika…. Półki sklepowe uginają się od coraz bardziej egzotycznych produktów, pochodzących nawet z najdalszych zakątków naszego globu. Ale czy wiesz, jak na tej globalizacji możesz zarobić?

Data dodania: 2008-01-14

Wyświetleń: 3008

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Mamy coraz łatwiejszy dostęp do produktów z różnych stron świata. Banany, kakao, ryż, bawełna, czekolada…. ubrania, zabawki, elektronika…. Półki sklepowe uginają się od coraz bardziej egzotycznych produktów, pochodzących nawet z najdalszych zakątków naszego globu.

Azja, Europa, Ameryka - świat wydaje się coraz mniejszy, dlatego dokonaj przeglądu światowej gospodarki i zastanów się, jak można na tej globalizacji zarobić?

Dzięki prężnemu rozwojowi technologii i różnych gałęzi transportu, łatwiej jest dziś przemieszczać się i podróżować. Ale czy wiesz, jak ważny dla handlu światowego jest transport drogą morską?

Transport morski stał się dziś symbolem globalizacji. Transport morski – a więc statki, kontenerowce, tankowce, masowce oraz transportowce przewożące w specjalnych zbiornikach gaz płynny. Przez ładownie statków przewija się każdego roku 75% wielkości handlu światowego.

Największy popyt na transport morski pochodzi z Chin, które sprowadzają olbrzymie ilości surowców i eksportują nie mniejszą ilość gotowych produktów. O ile jeszcze w roku 2002 udział Chin w światowym przeładunku kontenerów wynosił 10%, to już w roku 2007 wynosi on 20%.

W sklepach mamy jednak dostęp do produktów z różnych stron świata, nie tylko wyłącznie produktów chińskich. Przykładem niech będą banany z Ameryki Południowej oraz czekolada. Co prawda sama czekolada pochodzi zwykle z europejskich fabryk, ale do jej produkcji potrzebne jest ziarno kakao, pochodzące przeważnie z Wybrzeża Kości Słoniowej.

Jak więc na tej globalizacji zarobić? Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście zakup akcji armatorów, stoczni, portów przeładunkowych (dwa miesiące temu w Niemczech miał miejsce udany debiut giełdowy portu przeładunkowego w Hamburgu, którego zarząd ma ambicje wkrótce zdetronizować port w Rotterdamie). Są nawet gotowe koszyki akcji (przeważają w nich firmy z Korei Południowej, Japonii i Chin). Jednak trzeba wiedzieć, że ten najprostszy sposób ma niewątpliwie jeden mankament: uzależniamy się od wahań na rynkach akcji.

Jako ciekawostkę chciałbym Państwu przedstawić inny, niewątpliwie bardziej „awanturniczy” sposób. Co stoi na przeszkodzie, żeby po prostu kupić sobie statek i zarabiać na wynajmie? Niewątpliwie cena zakupu. Ale na szczęście sprawa jest jednak o tyle prostsza, że nie musimy się tym wszystkim zajmować sami. Zrobią to za nas specjalizowane fundusze.

Pełna treść artykułu „Udziały w statkach – czyli jak zarobić na globalizacji?” dostępna jest w tygodniku elektronicznym CashFlow&You nr 32 (02/2008) z dnia 09-15.01.2008. Autor artykułu: Jacek Pietkiewicz, wydawca: e-ProfitSystem http://newsletter.cashflowandyou.pl.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena