Marzec 2011 roku, to data szczególna, przede wszystkim dla Japończyków. Wtedy to Japonię nawiedziło trzęsienie ziemii o sile 9 stopni w skali Richtera-największe od 140 lat, tsunami oraz katastrofa nuklearna w Fukushimie. Zginęło około 14 000 osób, drugie tyle uznano za zaginione. Bilans strat szacuje się na około 400 mld USD.

Data dodania: 2012-06-19

Wyświetleń: 1288

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Niecodziennie zdarzają się takie katastrofy, w których zmiatane z powierzchni ziemii są samochody, wały chroniące przed tsunami, całe domy, magazyny/hangary i całe miasta leżące tuż nad brzegami wód. Dla przypomnienia - w przeciągu 12-stu godzin zaawansowana technologicznie i gospodarczo Japonia pogrążyła się w chaosie.

Tąpnięcia zaraz po głównym trzesięniu ziemii, były odczuwalne nawet w Pekinie. Fala tsunami, którą wywołało wcześniejsze trzesienie, była tak duża i groźna, że stan alarmowy przed tsunami ogłosiły: Tajwan, Filipiny, Indonezja, Hawaje, zachodnie wybrzeże USA oraz Kanady. Wiele tysięcy osób w kilka minut straciło dorobek życia, dom, samochód, miejsce pracy, swoich bliskich, znajomych i przyjaciół. Mimo, że tąpnięcie płyt tektonicznych nastąpiło 130 km od północno-wschodniej części Japonii, to trzęsienie ziemii było odczuwalne nawet w oddalonym kilkaset km Tokio, zaś fala tsunami wówczas wdarła się na około 6 km wgłąb lądu. Cała katastrofa uderzyła nie tylko w mniejsze miejscowości, ale również w liczące milion mieszkańców miasto Sendai.  Jeszcze 9 marca pojawiły się już pierwsze słabsze trzesięnia i drgania ziemi, które osiągnęły siłę 6 stopni w sklai Richtera. Wywołane 11 marca przez trzęsienie ziemi, tsunami, doszło również do wybrzeży USA (Oregon i Kalifornia), zaś straty materialne oszacowano wtedy na 10 mln USD. Fala tsunami nie tylko przeszła przez pacyfik, ale również jej osłabiona część dotarła do wybrzeży Ameryki Południowej - nie zanotowano wówczas zbyt poważnych strat. Najważniejszymi następstwami były: nieprzejezdne i zniszczone drogi, unieruchomione cywilne lotniska, pożary, które również wystąpiły w Tokio, braki energii elektrycznej, benzyny, baterii, zatrzymanie kursów metro i tradycyjnej kolei, ponieważ wciąż występowały wstrząsy wtórne i utrzymywały się przez prawie tydzień po głównym trzęsieniu. Bezpośrednim zagrożeniem było również skażenie radioaktywne, spowodowane trzęsieniami i falą tsunami, które dotknęło przede wszystkim 3 reaktory w Fukushimie. Konsekwencje nie ominęły również strefy gospodarczej Japonii, które poszerzały spadki takich firm jak:  Toyota, Nissan, Honda oraz ogólne spadki indeksów wielu innych firm.

Do tej pory  Japonię nawiedzają mniejsze trzęsienia o sile przeważnie 6 stopni w skali Richtera lecz daleko od samego lądu, przez co nie odnotowano ani strat w ludziach, ani strat materialnych.

Licencja: Creative Commons