Barwa, z którą przede wszystkim kojarzymy whisky, to odcienie złota, bursztynu, rubinu i brązu. Już same nazwy tych kolorów przywołują nam na myśl, coś szlachetnego. Takim też alkoholem jest przecież whisky.

Data dodania: 2011-11-17

Wyświetleń: 7661

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Do określania barwy tego trunku, degustatorzy nie używają jednak jedynie nazw metali szlachetnych (złoto, brąz, srebro), ale także nazw innych trunków. Osoby niewtajemniczone może zadziwić fakt, iż w opisie walorów whisky, mogą paść takie słowa, jak: sherry, porter, gin, szampan, stara madera, sauternes. Wynika to jednak z faktu, iż po prostu do określenia przykładowo wina, istnieje o wiele więcej określeń, które i tu się wykorzystuje.

Skupmy się jednak na tym, skąd sam kolor whisky się bierze? Co ma wpływ na jego intensywność? I czy barwa ma wpływ na smak i jakość?

Jak wiadomo, whisky, jak i każdy inny alkohol, bezpośrednio po destylacji jest bezbarwny. Wszystko tu więc zależne będzie od tego, w jakich warunkach whisky będzie dojrzewać. Whisky najczęściej dojrzewa w dębowych beczkach, których to drewno bezpośrednio wpływa na kolor alkoholu. Różnice w odcieniach barwy whisky zależne są nawet od tego, z jakiej odmiany dębu wyprodukowano beczki. I tak, dąb amerykański nada whisky żółtawy kolor, natomiast dąb europejski – bursztynowy. Głębokość i intensywność koloru zależna jest natomiast od tego, jak długo, alkohol będzie w leżakował w beczce, a także ile razy była ona uprzednio wykorzystywana. Im częściej napełniana beczka, tym mniejszy jej wpływ na barwę trunku, a także na jego smak.

Bardzo istotnym czynnikiem, jeżeli chodzi o barwę whisky jest to, czy w beczkach wcześniej było przechowywane coś innego, przykładowo sherry, burbon, rum lub wino. Jak nietrudno się domyślić beczki, w których wcześniej dojrzewało czerwone wino, nadadzą whisky czerwonego zabarwienia.

Należy jednak wiedzieć, o bardzo często stosowanej praktyce. Przed zabutelkowaniem, whisky jest „zabarwiana” karmelem. Wprawdzie jest to niewielka ilość (0,05%), jednak w tańszych jest go więcej, jest to już więc swego rodzaju oszustwo. Karmel dodaje się również po to, aby złagodzić smak whisky.

W porównaniu jednak do dawniejszych praktyk, karmel nie jest niczym najgorszym. Aby wzbogacić barwę whisky dawniej dodawano do alkoholu przeróżne substancje, w tym nawet szelak, który wykorzystywano jako składnik lakieru do mebli. Te praktyki miały miejsce jeszcze w dziewiętnastym wieku.

Obecnie, jedynym dozwolonym produktem do „podbarwiania” whisky jest palony cukier. Warto wiedzieć, że tylko nieliczne beczki whisky nie są niczym ulepszane. Jednak to właśnie ich cena z pewnością przyprawi nas o zawrót głowy. Takie egzemplarze zawsze posiadają na etykiecie oznaczenie „natural colour”.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena