„Jestem na diecie” – to zdanie, które przynajmniej raz w życiu wymówiła chyba każda kobieta, a dla niektórych stało się ono wręcz mantrą.

To całkowicie normalne i naturalne, że chcemy wyglądać pięknie i atrakcyjnie, ale odchudzanie się z uporem maniaka i ciągłe „bycie na diecie” jest nie tylko niekorzystne dla zdrowia, ale i frustrujące.

Jeśli masz w swojej szufladzie gruby zeszyt zawierający wyłącznie przepisy na dania dietetyczne, a liczenie kalorii zajmuje ci więcej czasu, niż konsumowanie posiłku, stajesz na wadze kilkanaście razy dziennie i schodzisz z niej ze łzami w oczach, zamęczasz swojego mężczyznę pytaniami: „Uważasz, że jestem gruba?” i w żadnym wypadku nie założysz bikini, to niechybny znak, że jesteś uzależniona od odchudzania! A stałe niezadowolenie ze swojego ciała obniża samoocenę i ma zgubny wpływ na psychikę i normalne funkcjonowanie.

Częste i drastyczne zmiany sposobu odżywiania czy diety ukierunkowane na jeden produkt lub grupę produktów (np. kapuściana, owocowa, białkowa) są też niebezpieczne dla zdrowia – rozregulowują pracę całego organizmu i nie dostarczają mu wszystkich niezbędnych substancji. Mogą przynieść więcej szkody niż pożytku i paradoksalnie spowodować przybranie na wadze, rozstępy i cellulit, co wywoła jeszcze większe niezadowolenie z siebie i błędne koło będzie kręcić się w najlepsze.

Prawie każde internetowe forum kulinarne zawiera kilka zapytań typu: „Jak schudnąć?”, a trzeba wiedzieć, że nie istnieje coś takiego, jak jedna skuteczna dieta – każdy ma inne potrzeby i dla każdego inna dieta będzie odpowiednia. Najlepiej, aby tym zajął się zawodowy dietetyk, a we własnym zakresie należy dbać o zmianę nawyków żywieniowych, gotowanie zdrowych, smacznych potraw i aktywność fizyczną.

Pamiętajmy przy tym, że zawsze najważniejszy jest nasz komfort psychiczny i pozytywne nastawienie do siebie i świata – to w nim tkwi prawdziwy sekret udanego, szczęśliwego życia, a nie w kilogramach i obwodzie talii!

Licencja: Creative Commons