Dobra praca nigdy nie trafia się z przypadku. Częściej jest efektem splotu szczęśliwych okoliczności, do jakich zwyczajowo zalicza się rodzinne koneksje i płatne protekcje. Wielu Polaków uparcie twierdzi, że tego rodzaju sploty wręcz przesądzają o powodzeniu na ścieżce kariery zawodowej.

Data dodania: 2011-09-14

Wyświetleń: 1962

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Niestety, rzeczywistość potwierdza, że pewne patologie życia zawodowego mają doskonałe warunki do rozwoju w naszym kraju. Zdarza się nawet, że niektóre oferty pracy są fikcyjne i "proforma", co pogłębia frustrację wielu młodych ludzi.

Jak odnieść się zatem do odmiennego podejścia do planowania kariery, którą preferują osoby mogące poszczycić się pewnymi sukcesami w życiu osobistym? Odmienne podejście wydaje się o tyle dyskusyjne i odkrywcze, gdyż zrywa z tradycyjnym rozumowaniem, że dyplom uniwersytecki stanowi przepustkę do udanego życia zawodowego. W odmiennym podejściu obecne jest podkreślenie roli osobowości osoby planującej karierę jako czynnika wyzwalającego i podtrzymującego wolę jednostki do zmierzenia się z kolejnymi wyzwaniami zawodowymi. Co więcej, determinacja nie jest obliczona na określony, z góry założony odcinek czasu. Osoby stawiające na samoświadomość i samorozwój chcą się uczyć i rozwijać w trybie ustawicznym, nie planując żadnych przerw, poza zasłużonym urlopem na odpoczynek.

Tradycyjne podejście, jak słusznie argumentują ludzie sukcesu, przywiązuje zbytnią wagę do uczestnictwa w zorganizowanych formach doskonalenia, takich jak uczelnie wyższe czy kursy językowe. Niestety, nie sprzyja to wyzwoleniu potencjału kreatywności, ponieważ metody nauczania są przestarzałe i nie stymulują u uczniów potrzeby samorozwoju. Trudno też wypracować w sobie cechę konsekwencji i wytrwałości, jeśli jej oznak nie dostrzega się w postawie znacznej części pracowników państwowych uczelni. Instytucje szkolące nie uczą też sposobów wykorzystania potencjału tkwiącego w umyśle, zbyt marginalnie traktują przy tym kwestie uwrażliwienia na własne i cudze emocje. Pobudzanie inteligencji emocjonalnej to lekcja do indywidualnego odrobienia, z której użytek czerpie się raczej na niwie towarzyskiej niż zawodowej. Zbyt mało osób traktuje to zagadnienie jako jeden z czynników kluczowych dla rozwoju ich kariery.

Odmienne podejście do planowania kariery narzuca człowiekowi rygor samodyscypliny i pracowitości tam, gdzie większość ludzi z dyplomem w kieszeni poprzestaje na odpowiadaniu na kolejne oferty pracy. Trudno o bardziej aktywną postawę i bardziej przemyślane dążenie do celu, by wykonywana praca przynosiła zadowolenie i odpowiednie profity finansowe.

Licencja: Creative Commons