Absolwenci takich kierunków jak bohemistyka, czy arabistyka postrzegani byli przez długie lata jako pasjonaci w swojej dziedzinie, całkowicie lub niemal całkowicie oderwani od realiów rynku pracy i prognoz zatrudnienia dla lingwistów nie-anglistów.

Data dodania: 2011-11-16

Wyświetleń: 2992

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wreszcie przyszedł czas na to, by uważniej przyjrzeć się motywacjom abiturientów na rzadko spotykanych lingwistycznych kierunkach. Okazuje się, że mnóstwo międzynarodowych korporacji z radością przyjmuje dziś do swojego zespołu osoby legitymujące się znajomością wspomnianych wyżej języków. Wystarczy przejrzeć oferty pracy sygnowane przez te podmioty.

Pismo arabskieOprócz arabskiego i czeskiego poszukiwany jest też język chiński. Osoba, która podejmie się niełatwego zadania opanowania gramatyki chińskiej, może w zamian liczyć na propozycje z wielu stron. Przykładowo, nie brakuje agencji reklamowych czy koncernów medialnych zainteresowanych wejściem na rynek wschodni. Oczywiście, warto wspomnieć, że czynnikiem gwarantującym objęcie danego wakatu jest posiadanie dodatkowych umiejętności i specjalistycznej wiedzy. W sektorze biznesowym nie obędzie się bez znajomości procedur prawa międzynarodowego. Poza tym wskazane jest doświadczenie, przynajmniej na stanowisku trochę zbliżonym do obejmowanego. Optymistycznie natomiast nastraja za to fakt, że osoby władające językiem chińskim mogą liczyć na ponadprzeciętnie wysokie zarobki i bardzo dobre oferty pracy.

Zdaniem znawców polityki rekrutacyjnej, polskie firmy zdecydowane są też sporo zapłacić osobom posługującym się biegle językiem szwedzkim, holenderskim czy arabskim. O pracowników z takimi kwalifikacjami starają się polskie firmy z obcym kapitałem, choć nie jest to żadną regułą. Przykładowo w komunikacji biznesowej z krajami wschodnimi (Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia) doskonale radzą sobie osoby władające wyłącznie językiem angielskim. Gwoli wzmocnienia swoich atutów można posłużyć się językiem rosyjskim, ale mało kto oczekuje opanowania języka estońskiego, czy litewskiego.

Osobom, które chcą podnieść swoją pozycję rynkową dzięki znajomości języków obcych, doradza się staranne rozważenie przewidywanych okoliczności używania drugiego języka. Wiele zależy od branży, w której kształci się dana osoba i perspektyw rozwoju gospodarczego, wiązanych z firmami, w których dana osoba mogłaby znaleźć zatrudnienie. Warto poczytać o strategiach rozwoju danych podmiotów i planowanych miejscach dalszej ekspansji handlowej. Trafnie namierzony obcy język jako cel kolejnych lingwistycznych studiów może z czasem przynieść spore profity finansowe. Warto jednak pamiętać o tym, ze wzrost wynagrodzenia tym jest wyższy, im lepiej eksponowane jest stanowisko danej osoby. Zdarza się, że pracownik władający dobrze aż trzema obcymi językami ma zaledwie minimalnie wyższą pensję od kolegi na tym samym stanowisku, pozbawionego atutów tego rodzaju. Tego typu historie powinny być przypominane ku przestrodze, by języki obce zgłębiać w sposób rozważny i przemyślany. Trzeba mieć zawsze na uwadze wszechstronny rozwój własnej osoby, a rożnego rodzaju kompetencje najlepiej jest traktować jako łańcuch powiązanych ze sobą umiejętności. Im więcej powiązań uda się odnaleźć, tym lepsza sytuacja kandydata na rynku pracy.

 

Licencja: Creative Commons