Allegro to serwis powstały z myślą o umożliwieniu sprzedaży niepotrzebnych przedmiotów. Jednak wielu ludzi prowadzi zorganizowaną i ciągłą sprzedaż licząc, że bez jej rejestracji pozostaną bezkarni. Tak naprawdę nie chodzi tu tylko o sam brak zarejestrowanej działalności, ale raczej o unikanie podatku dochodowego

Data dodania: 2011-09-06

Wyświetleń: 2023

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

W związku z tym urzędy skarbowe coraz częściej przyglądają się temu, co dzieje się na serwisach aukcyjnych. Niestety nie ma sztywnej granicy pomiędzy sprzedażą okazjonalną, a prowadzeniem działalności gospodarczej. Co ciekawe, na pewno nie należy uznać za nią liczby sprzedawanych produktów. Co w związku z tym może zadecydować o tym, czy urząd skarbowy uzna naszą działalność za DG, a co za zwykłą sprzedaż? By odpowiedzieć sobie na to pytanie należy przyjrzeć się temu, co najczęściej jest brane pod uwagę przez urzędników:

czy kupujemy rzeczy wyłącznie w celu ich dalszej odsprzedaży

czy nasze działania są zorganizowane (stały kontakt z kontrahentami itd.)

czy handel w sieci to nasze jedyne źródło utrzymania

Dla zobrazowania powyższych informacji wyobraźmy sobie dwie sytuacje. Użytkownik w dawnych czasach był kolekcjonerem płyt winylowych. W związku z tym przez kilka lat udało mu się zebrać ponad sto płyt. Jednak po pewnym czasie jego zainteresowania zmieniły kierunek, przez co postanowił pozbyć się swojej kolekcji. Wówczas wystawiając wszystkie płyty jednocześnie, pomimo tak dużej liczby nie jest to sprzedaż na miarę działalności gospodarczej. W drugim przypadku użytkownik skupuje na Allegro wszystkie płyty winylowe i natychmiast odsprzedaje je po wyższej cenie. Jednocześnie osoba ta nigdzie nie pracuje, a źródłem utrzymania jest handel w internecie. W tym przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo uznania tego za działalność gospodarczą.

Jakie sankcje grożą w związku z prowadzeniem nieopodatkowanej działalności? Najistotniejszą jest konieczność zapłacenia zaległego podatku skumulowanego z kilku lat wraz z doliczonymi odsetkami. Do tego dochodzą jeszcze konsekwencje z kodeksu karnego skarbowego za prowadzenie niezarejestrowanej działalności gospodarczej i nieskładanie deklaracji podatkowych. Ostatnią deską ratunku jest próba udowodnienia, że sprzedawany towar jest w naszym posiadaniu ponad pół roku (o ile faktycznie jest). Jednak w tym celu wymagany jest dowód zakupu z datą.

Licencja: Creative Commons