Kufry mają swój czar niezaprzeczalnie. Najpiękniejsze te stare  i wielkie z żelaznymi okuciami trudno spotkać nawet na pchlim targu. Są w cenie jak  żelazka „z duszą” i maszyny Singera. Co by dużo nie mówić kufer jest jak mebel, bez względu na wielkość.

Data dodania: 2010-08-11

Wyświetleń: 1849

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Lubię segregować. Pudełka, pudełeczka, skrzynie, skrzynki na co dzień porządkują mój świat. Zwykle korzystam z gotowych papierowych pudeł, które można kupić w wielu wzorach, w każdym supermarkecie. Tym razem jednak opowiem Wam o pewnej pięknie zdobionej skrzyni, która dostała się w moje ręce tylko dlatego, że właścicielka chciała ją sprzedać.

Wybierałam się na jarmark rękodzieła. Tak. Bywam na nich czasami, by opowiedzieć ludziom jak dużo pracy i serca kosztuje stworzenie ręcznie każdej najmniejszej rzeczy. Zabieram ze sobą co nie co by pokazać, zachwycić tym co zachwyca mnie samą. Tym razem, nim dopięłam bagażu zajrzałam jeszcze do Kasi.

– Weź jeszcze to – rzuciła i spod sterty rożnych rzeczy wydobyła skrzynkę. Zakurzona, zarzucona stała tam od dawna a ja jej nie zauważyłam wcześniej. Ależ zaskoczona byłam jej bytnością!

– No weź, może kogoś zainteresuje.

- Jasne, że zainteresuje! Jest moja!

Tak trafiła do mojego domu. Kawałek mokrej gąbki i spod warstwy kurzu wykluł się piękny zdobiony metodą decupage, w Klimt-owskie natchnienia kuferek. Chcecie zobaczyć? Proszę bardzo!

Z kufra wzięte czyli pomysł na rocznicowy prezent.Z kufra wzięte czyli pomysł na rocznicowy prezent.


Jeszcze tego samego wieczora miałam gości. No, musiałam się pochwalić moim nowym nabytkiem inaczej nie byłabym sobą. I wtedy właśnie podczas westchnień, achań i echań powstała lista zamówień na podobne skrzynie i narodziła się koncepcja.

- Czy dałoby się zrobić taką skrzynie ale tak by metodą decupage wmalować zdjęcia? Wiesz, rocznica ślubu…rodzice…fajny pomysł…

Szybki telefon do przyjaciela… i… wszystko się da byle tylko zdjęcia były na odpowiednio cienkim papierze i najlepiej wydrukowane laserem. No to do dzieła! Dwa dni szukania papieru i dobierania zdjęć – skrzynia miała przecież pomieścić całe 40 lat wspólnego życia i zdjęcia nie mogły być przypadkowe. Wreszcie robota Kasi. Trochę okryta tajemnicą, gdyż decyzja była prosta – zdajemy się na artystyczne wyczucie i kunszt tworzącej – a artyści nie lubią gdy zagląda im się przez ramię.

I powstała… z ślubnym zdjęciem na pokrywie ozdobionym dwoma ceramicznymi sercami związanymi lnianym sznurem. Na frontowej ściance uśmiechało się zdjęcie z dnia dzisiejszego, splecione z wspomnieniem lat szkolnych i pierwszych westchnień. Boki zaś wiodły wspólną ścieżką górskich szlaków i usypywały babki z piasku na bałtyckiej plaży. 10 zdjęć dwojga ludzi skomponowanych we wspólną opowieść o 40 latach razem spędzonych dni, godzin i minut.

Nie zdążyłam zrobić zdjęć – jubileuszowa data wymogła szybkość ofiarowania i wypicia wspólnego szampana, schowanego w skrzyni, w bibułowej pierzynce, wraz z dwoma kieliszkami, na których wyryto imiona pary.

Czy się podobało?…Zachwyt utonął we łzach wzruszenia…a potem „młoda para” wyruszyła na szlak zabierając ze sobą welon, białą suknie, garnitur i radosne wspomnienia wspólnego wędrowania.

Po raz kolejny namawiam Was na oryginalność. Kupić, wymyśleć trafiony prezent to wielka sztuka ale i wielka przyjemność ofiarowania - trochę jak z dziecięcą laurką, o której myśli się o wiele dłużej niż szybkie zakupy na pół godziny przed przyjąciem a w związku z tym wkłada się, w nią, wiele dobrych emocji. Bo o to chodzi w podarowywaniu by wraz z prezentem ofiarować 1000 dobrych myśli. Może właśnie w takiej skrzyni, której nie da sie kupić w supermarkecie i którą można "uszyć na wymiar" jubilata/ów a może przyjdzie Wam do głowy jeszcze coś lepszego. Nie ma takiej rzeczy, której nie da się wykonać - zawsze warto zapytać. Wbrew powszechnej opinii rekodzieło nie jest wiele droższe i ma tą cudowną zalete, że można skroić prezent na miarę potrzeb. Jedyny warunek, jest taki, że musicie przypomnieć sobie o prezencie na tyle wcześniej by czas pozwolił na jego wykonanie.

Licencja: Creative Commons