1
głosów
- +

Kibole dewastują wizerunek Łodzi

Autor:

Aktualizacja: 15.05.2010


Kategoria: Kultura i Sztuka / Aktualności


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1326 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Środki na tzw. promocję przez sport pochłaniają dużą część budżetów polskich miast. Dla miasta promocja przez dobry sport to idealny sposób promocji.


Sport ma stałe miejsce we wszystkich mediach. Myślę, że klub FC Barcelona jest najlepszą obok Gaudiego marką miasta. Nazwa drużyny, a zarazem miasta, pada w ciągu roku w światowych serwisach miliony razy. W zasadzie jedyną powszechnie na świecie rozpoznawalną manchesterską marką jest klub Manchester United. O Kasinie Wielkiej nikt w Polsce nie słyszał, dopóki Justyna Kowalczyk nie zawojowała narciarskiego Pucharu Świata i Olimpiady.

Większość polskich miast licząc na równie spektakularne efekty, pod płaszczykiem promocji przez sport, finansuje lub nawet posiada własne kluby sportowe (np. Płock). Warszawa i Kraków nawet budują stadiony prywatnym klubom ze swojego terenu. Czy wyniki tych promocyjnych inwestycji są równie spektakularne?

W 2010 r. budżet Łodzi na promocję przez sport wynosi 5,7 mln zł. To 20% wszystkich wydatków na promocję miasta, które walczy o tytuł ESK 2016. Promocja przez sport raczej miastu w tej rywalizacji zaszkodzi niż pomoże. Przy okazji ostatnich derbów kibice obu hojnie wspieranych klubów, Widzewa i ŁKS-u wywołali zamieszki w okolicy Dworca Kaliskiego i nowiutkiej hali Atlas Arena. Kilka tysięcy pijanych wyrostków biło się tam między sobą i policją, przy okazji dewastując okolicę. Piękny przykład kulturalnych zachowań młodzieży z Europejskiej Stolicy Kultury.

Myślę, że w trakcie obrad komisja decydująca o wyborze polskich kandydatów powinna wziąć to pod uwagę i wykluczyć Łódź z wyścigu w przedbiegach. A co jeżeli miasto by wygrało, czy wówczas na czas derbów Łódź na kilka dni zawiesi bycie stolicą kultury? A może uczynimy z corocznej bitwy atrakcję kulturalną, jak np. pomidorowa bitwa La Tomatina w hiszpańskiej Walencji?

Miasto może uratować swój wizerunek jedynie wyraźnie się odcinając od obu klubów i zawiesić ich wspieranie finansowe, co najmniej do momentu przedstawienia planu walki z huliganką. Nie wydaje mi się jednak, aby łódzcy politycy mieli odwagę na tak ostry krok, szczególnie w roku wyborczym. Dlaczego? Bo duża część pieniędzy na promocję polskich miast przez sport to łapówki za spokój. Kibole jeżeli miasto nie da ich klubowi kasy, nie zbuduje mu stadionu, nie umorzy podatku lub inaczej nie wspomoże finansowo zorganizują demonstrację i zadymę medialną. I co rozejdzie się wieść, że zły prezydent, burmistrz, wójt (nie potrzebne skreślić) nie dał kasy na ukochany w mieście klub?

Władze samorządowe boją się jak ognia jakichkolwiek negatywnych opinii o sobie w mediach. Kibol jest dla nich tym, czym dla rządu palący opony pod Sejmem górnicy. Władze miasta powinny sobie jednak zadać pytanie - więcej nie zyskałyby pokazując odwagę i zdecydowanie, pokazując, że potrafią obronić ideę ESK przed bandą terrorystów w szalikach.

 

Aleksander Oziewicz
www.sandro.pl


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij