Zaufanie - perła, która gdy raz pęknie, nigdy nie zrasta się bez blizny. Choćby minęły wieki, blizna żyje swoim życiem, drąży najpierw małą ścieżynkę, potem głęboki wąwóz w myśli, sercu, duszy człowieka. Każda nowa rysa prowadzi do jeszcze większych zniekształceń drogocennego cudu stworzonego przez naturę.

Data dodania: 2009-11-28

Wyświetleń: 2556

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 6

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

6 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Jest nicią, łączącą serca ludzi. Im częściej zrywana, tym trudniej na nowo ją związać. Ludzie się oddalają, nici zaczyna brakować, aż w końcu... . Właśnie. Niektórym udaje się na krosnach miłości, głębokich pragnień, mocnej woli i wiary utkać brakującą część, by na nowo związać, by znów się połączyć. Obiecują sobie przy tej okazji, że teraz już będą o nić dbać, troszczyć się, pielęgnować. Przysięgają, że nie doprowadzą do zbyt wielkiego naprężenia, nie pozwolą znów, by rozum omamił ich swoim dialogiem.

Zamiast rozmawiać ze sobą, przekonywać siebie, że to jeszcze nic nie znaczy, a nowa znajomość to tylko przelotne spojrzenia, trzeba zasiąść przy domowym kominku, zaparzyć herbatę z malin, rozgrzać serce wpatrując się w strzelający ogień i... . To trudne, wiem, tak zwyczajnie spojrzeć w oczy osoby, która wciąż ma szczególne miejsce w naszym sercu i porozmawiać. Tylko tak można zadbać o nić zaufania, o płomień miłości, o pragnienie bycia razem teraz i jeszcze jutro, może rok, może dłużej.

Zaufanie to chyba delikatniejsza nić od każdej innej. Czemu tak? Może dlatego, że jest ogromnym skarbem, którego nigdzie kupić nie można. Cennym darem, który można jedynie ofiarować i którym można być obdarowanym. Żadnej zapłaty nie trzeba. Wystarczy przyjąć i podziękować. Potem wystarczy tylko troszczyć się, by nie zmarniał dar, nie zgubił się skarb. By tak było, trzeba wpierw docenić jego wartość. Nie wszystkim się to udaje. Nie każdy rozumie, czym jest tak naprawdę. Dlatego bywa, że perła zaufania przed świnie jest rzucona, a potem w błocie leży, dopóki dawca jej stamtąd nie zabierze i nie zacznie szukać dla niej lepszego skarbca.

Dobrych parę lat już minęło, od chwili, kiedy otrzymałem swoją perłę i nić została połączona z drugą nicią. Bywały dni mocnych naprężeń, przetaczania perły po nieznanych drogach, ale wciąż nić jest cała, a perła nie nosi śladu pęknięcia.

Czasem tylko rozum wspierany przez wybujałą fabrykę filmów swojej wyobraźni, tworzy nieprawdziwe historie domysły, chcąc zasiać ostre chwasty wątpliwości, zazdrości i lęku. Bez skutku, choć nie bez wyładowań. Nić jest mocna. Za bardzo chroniona, perła doceniana, poznana co do wartości. Drugiej takiej nie sposób znaleźć i szukać nie trzeba. Bo po co?Przecież ta jest piękna i wciąż w najważniejszym miejscu - w sercu.

Licencja: Creative Commons