W dzisiejszych czasach szybkie czytanie staje się powoli standardem. Możliwe, że jest to spowodowane ogromem informacji, które nas przytłaczają. Codziennie czytamy wiele artykułów, dokumentów, lektur, stron internetowych, e-maili. Rocznie ukazuje się około miliona naukowych publikacji.

Data dodania: 2009-10-25

Wyświetleń: 1767

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Witaj Czytelniku!!!
W dzisiejszych czasach szybkie czytanie staje się powoli standardem. Możliwe, że jest to spowodowane ogromem informacji, które nas przytłaczają. Codziennie czytamy wiele artykułów, dokumentów, lektur, stron internetowych, e-maili. Rocznie ukazuje się około miliona naukowych publikacji. Na świecie ilość wiedzy podwaja się co 2,5 roku!

Według badań na jednym z amerykańskich uniwersytetów, mózg do efektywnego przyswajania informacji potrzebuje otrzymywać je z prędkością... co najmniej 500 słów na minutę! Badania z NASA przynoszą
podobne wyniki, bo 400 s.n.m.

Oznacza to, że powinniśmy czytać przynajmniej 2 razy szybciej, niż nauczyli nas w szkole!

Z tego powodu nie ma najmniejszych wątpliwości jak ważne jest szybkie czytanie. Przypomnę tylko, że przeciętny (dorosły) Polak czyta z prędkością zaledwie 180-220 słów na minutę... choć Ty zapewne już podwoiłaś/eś
prędkość czytania, dzięki technice przedstawionej w pierwszym artykule, oraz wiedzy z kolejnych.

Pamiętajmy, że oprócz prędkości czytania bardzo ważne jest także zrozumienie, czytanego tekstu, Ty zapewne nie masz z tym najmniejszych problemów, jeśli stosujesz wiedzę poznaną w tej serii artykułów. Ale załóżmy, że nie czytałeś wcześniejszych artykułów i zastanawiasz się jak to jest z tym zrozumieniem czytanego tekstu?

Pomijając całą masę technik, które każdy uczestnik szkolenia z szybkiego czytania poznaje, zróbmy pewien eksperyment. Załóżmy, że czytasz średnio po dwa rozdziały książki na raz, zaś cała książka ma 20 rozdziałów, innymi słowy aby przeczytać całą książkę, musisz „usiąść” do niej 10 razy, przy założeniu, że robisz to co 3 dni zajmuje Ci to miesiąc. Teraz druga część eksperymentu, wierzę że zgodzisz się ze mną iż film trwa średni ok. 90 minut, dzieląc go na 10 (tyle razy „siadasz” średnio do książki aby ją przeczytać od początku do końca) mamy dziesięć odcinków po 9 minut każdy, prawda? Załóżmy, że film (tak jak książkę) oglądasz co trzy dni jeden odcinek po 9 minut, i ani chwili dłużej. Dobrze, a teraz powiedz mi proszę ile zrozumiesz z tego filmu, gdy go skończysz, czyli po miesiącu?

Często właśnie takie zrozumienie mamy, gdy czytamy książkę „na raty”. Dlatego warto czytać ją przynajmniej dwa razy szybciej używając technik opisanych we wcześniejszych artykułach. Nie pytaj nawet jakie zrozumienie mają osoby, które przeciętną książkę czytają w 40 minut…

Licencja: Creative Commons