W ciągu każdego roku w Europie u prawie 750 000 ludzi dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia, niestety przeżywa tylko od 5% do 10% z nich. To dzięki szybkiej i sprawnej reakcji świadków da się zwiększyć szanse na przeżycie nawet do 50%.Jak to zrobić ?

Data dodania: 2008-11-19

Wyświetleń: 9798

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

W ciągu każdego roku w Europie u prawie 750 000 ludzi dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia, niestety przeżywa tylko od 5% do 10% z nich. To dzięki szybkiej i sprawnej reakcji świadków da się zwiększyć szanse na przeżycie nawet do 50%. Pierwsza pomoc w takich sytuacjach jest naprawdę prosta, a pierwszych krokiem niech będzie przeczytanie tego artykuły. Kolejnym zapisanie się na kurs, gdzie zdobędziemy praktyczne umiejętności i poczujemy się pewniej, do czego już teraz wszystkich gorąco zachęcam.
Każdy z nas może stać się świadkiem sytuacji w której „ludzkie serce przestanie pracować” i właśnie wtedy osoby, które na co dzień nie pracują w służbie zdrowia dają największe szanse na przeżycie. W ciągu pierwszych czterech minut w mózgu człowieka zachodzą zmiany których już nie da odwrócić. Jest to głównie związane z brakiem tlenu, potrzebnego do funkcjonowania komórek mózgowych. Z każdą minuta, w której nikt nie pomaga, szanse na uratowanie człowieka spadają o około 10%, wiec z prostego rachunku matematycznego wynika, iż po 10 min szanse są bliskie zeru.
Jak więc zwiększyć szanse na przeżycie? Wystarczy zastosować następujący schemat nazwany łańcuchem przeżycia.

Wczesne rozpoznanie i wezwanie pomocy.

Nagłe zatrzymanie krążenia występuje bez ostrzeżenia w różnym wieku, poszkodowany sam nie jest w stanie powiadomić służb medycznych o swoim stanie. Jak rozpoznać NZK?
Potrząsnąć poszkodowanego, głośno zapytać „ Halo! Słyszysz mnie? Wszystko w porządku” oraz sprawdzić oddech. W przypadku gdy poszkodowany nie reaguje i nie oddycha należy wezwać karetkę pogotowania w Polsce obwiązują numery 999 lub 112.

Wczesna resuscytacja.

Jeżeli dojdzie do ustania „pracy serca” należy przystąpić do 30 uciśnięć klatki piersiowej oraz 2 wdechów. To właśnie dzięki uciśnięciom można podwoić szanse na przeżycie, są to proste czynności które potrafi wykonać nawet dziewięciolatek przed przyjazdem karetki pogotowia.W trakcie krótkiego kursu pierwszej pomocy można opanować niezbędne podstawy.

Wczesna defibrylacja.

Urządzenia AED (Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny) stają się popularne w Polsce, szczególnie w dużych skupiskach ludzi - lotniska, banki, hipermarkety, metro. Dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu urządzenie samo rozpoznaje nagłe zatrzymanie krążenia i wyzwala impuls elektryczny, pobudzający serce do pracy . Krok po kroku w języku polskim pokieruje naszymi działaniami. AED jest proste w użyciu i wystarczy słuchać jego poleceń oraz zwrócić szczególna uwagę na swoje bezpieczeństwo. Nie wolno dotykać poszkodowanego w trakcie wyładowania, generowany impuls elektryczny jest niebezpieczny.

Wczesna opieka medyczna

Czyli szybkie dotarcie wykwalifikowanej pomocy medycznej oraz wdrożenie zaawansowanych czynności ratujących życie przez pogotowie ratunkowe. Osoby nie będące ratownikami medycznymi po udanej resuscytacji powinny ułożyć poszkodowanego w pozycji bezpiecznej i kontrolować jego stan.

Łańcuch przeżycia to sekwencja prostych działań zwiększających nasze na przeżycie. Warto pamiętać, że każdy łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Tylko dokładne wykonanie wszystkich czynności wydłuża czas, który w tej sytuacji jest najważniejszy.
AED jest urządzeniem prostym w użyciu, zaleca się jednak aby używały go osoby przeszkolone, głównie ze względów bezpieczeństwa.Krótki kurs pierwszej pomocy pozwoli nam nabyć niezbędnych umiejętności praktycznych jak i doda pewności siebie.
Dzięki połączeniu wszystkich czterech ogniw łańcucha w prawidłowej kolejności mamy pewność, że maksymalnie zwiększyliśmy szanse na przeżycie osoby poszkodowanejimg
Licencja: Creative Commons