0 głosów

„Intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł – jego wiernym sługą. Stworzyliśmy społeczeństwo, które czci sługę, a zapomniało o darze.”- Albert Einstein

Img

Uważam, że intuicja to most łączący nas z Bogiem, lub jak ktoś woli – Największą Inteligencją, Twórcą. Intuicja pomaga również rozwijać nam wrodzone zdolności (wg. koncepcji Judith Orloff). Tworzy ona jakby sieć pozwalającą na efektywne wykorzystywanie swojej wiedzy, doświadczenia i umiejętności. Sieć ta łączy nas wszystkich, sprawiając, że jesteśmy razem z Bogiem – Jednością.
Lekarz, pisarz i filozof – Deepak Chopra uważa, że intuicja to „inteligencja spoza sfery racjonalnej”.
To tak jakbyśmy wołali w górach (zadali pytanie naszemu wnętrzu) a intuicja to odpowiadające na zawołanie echo. Z tą różnicą, że usłyszymy coś nowego i to co z tym zrobimy zależy wyłącznie od nas.
Jak to ujął sir Arthur Eddington:
„Coś, czego nie znamy, robi coś, czego nie widzimy”
Cate Howell w książce „Intuicja – uwolnij jej siłę” pisze:
„Niemal we wszystkich kulturach serce jest uważane za „kanał łączący człowieka ze źródłem wiedzy lub mądrości; leży ono poza zasięgiem zmysłów, a kontakt z nim jest nazywany intuicją bądź przeczuciem”.”
W książce „Coaching koaktywny” można przeczytać:
„Intuicja jednak nie daje się bezpośrednio obserwować  –  chociaż czasami można zaobserwować skutki jej działania. Podobnie jest z poruszającym drzewa wiatrem  –  nie widzimy go, lecz możemy zobaczyć i usłyszeć konsekwencje jego działania. To dlatego intuicję czasami nazywamy „szóstym zmysłem”. Jest to rodzaj wrażliwości wykraczającej poza świat zjawisk fizycznych.”

Typy intuicji

Według psychoterapeutki i wykładowczyni Nancy Rosanoff wyróżniamy trzy typy intuicji:

  1. Intuicję intelektualną, przejawiającą się jako myśli bądź przeczucia. Wykorzystuje ona wyobrażenia wzrokowe i inne doznania zmysłowe.
  2. Intuicję emocjonalną, gdy instynktownie wyczuwamy, że coś jest słuszne albo niesłuszne; czasem polega ona na odgadywaniu uczuć innych ludzi. Ten rodzaj intuicji opiera się na emocjach i percepcji zmysłowej.
  3. Intuicję kinestetyczną, kiedy informacje są przekazywane przez doznania czuciowe. Może to być na przykład ściskanie w brzuchu albo w okolicy serca. Intuicja tego rodzaju wykorzystuje przede wszystkim zmysł kinestetyczny

Intuicja na co dzień

Lissa Rankin w książce „Lekarstwo na lęk” opisuje następującą historię ze swojego życia:
„Zauważyłam, że odbieram informacje, w których przekazywaniu nie uczestniczy  świadomość. Zdarzało mi się, że rozmawiając z kimś, kogo wcześniej nie znałam, wyczuwałam coś, czego nie mogłam wiedzieć i nie miałam jak zweryfikować. Mogło chodzić o to, że moja rozmówczyni była w dzieciństwie molestowana seksualnie, boi się zwolnienia albo zastanawia się, czy odejść od męża, a później słyszałam z jej ust potwierdzenie tych przeczuć. Mechanizm nie był w 100% pewny – czasami coś wyczuwałam, czasami nie. Ale to, co się przebiło, wykorzystywałam, żeby ulżyć pacjentom w cierpieniu.”
Intuicja nie jest trafna za każdym razem, ale warto jej się słuchać, warto zaryzykować. Ciągłe i uparte lekceważenie głosu intuicji (głosu serca) sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi, niespełnieni.
Ponownie, w książce „Coaching koaktywny” autorzy podają następujące przykłady:
„Podróżujesz samochodem po kraju  i znalazłeś się na bocznych drogach, które nie są dobrze oznakowane. Zbliżasz się do skrzyżowania dróg i instynktownie skręcasz w prawo, z przekonaniem, że dobrze wybrałeś kierunek. Albo np. jesz obiad z przyjaciółką. Wydaje się, że wszystko przebiega normalnie. Rozmowa toczy się jak zwykle. I nagle zadajesz pytanie: „Czy coś nie tak? Czy chciałabyś mi o czymś powiedzieć?”. Coś dla ciebie nie grało w sytuacji. Czułeś to. Albo niespodziewanie zatelefonowałeś do kogoś lub spontanicznie wysłałeś kartkę do przyjaciela. Nie byłeś właściwie pewien, dlaczego to zrobiłeś –  a później dowiedziałeś się, że ten właśnie moment był z jakichś powodów wyjątkowo ważny. Niektórzy ludzie wyczuwają, kiedy warto inwestować. Inni dobrze czują, jak należy odpowiedzieć na zadane pytanie, nawet jeśli odpowiedź wydaje im się bezsensowna. W odniesieniu do pewnych zjawisk wolą ufać swojemu instynktowi, ponieważ odczucie oddziałuje na nich znacznie silniej niż suche dane, z którymi mają do czynienia.”
Natomiast na stronie „Sukces z Pasją” w artykule „Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie?” autorka opisuje następującą sytuację:
„Kiedyś miałam okazję wziąć udział w rekrutacji 10 kandydatów na stanowisko dyrektora.
Kandydaci mieli już duże doświadczenie w zajmowaniu stanowiska wysokiego szczebla, każdy z nich niejednokrotnie musiał zatrudniać osoby do swoich starych firm.
Zapytałam się każdego z nich skąd wiedzą, przeprowadzając rozmowy kwalifikacyjne, że pracownik, którego chcą przyjąć do pracy będzie dobry.
Każdy, bez wyjątków, odpowiedział, że ufa swojemu instynktowi i zawsze jest to pierwsze wrażenie. Powiedzieli mi, że dosłownie w ciągu kilkunastu sekund czują czy ta osoba nadaje się na konkretną pozycję czy nie. A dopiero później biorą pod uwagę całą resztę: doświadczenie, kwalifikacje itp.
Nawet jeden z nich powiedział, że „reszta to już tylko dekoracje”.”
To tylko kilka przykładów. Można je mnożyć w nieskończoność.
Łatwo też zauważyć, że intuicję wspiera bogate, przede wszystkim praktyczne doświadczenie. Doświadczeni usługodawcy bardzo często potrafią przewidzieć działania klientów i tak dopasować do nich swoją ofertę. Podobnie jest w zawodach, gdzie komuś pomagamy (lekarz, psychoterapeuta i inne) o czym niżej.

Intuicja a odwaga

Kontynuując temat strachu, warto wspomnieć o odwadze i jej związku z intuicją. Jak wspominałem, intuicja często wskaże nam abyśmy zrobili coś czego się boimy. Z moich obserwacji wynika, że zdarza się to bardzo często. Przykładem może być niekomfortowe dla nas (z różnych powodów) stanowisko pracy. Intuicja może wskazać nam właściwy kierunek, np. poprzez to jak się czujemy. Jak to w opisanym w jednym z moich poprzednich artykułów przykładów; Neale Donald Walsh, autor światowego, trzy tomowego bestselleru „Rozmowy z Bogiem”, pracował w miejscu, które tak naprawdę nie dawało mu satysfakcji. Po jakimś czasie pojawiły się bóle w plecach, które uniemożliwiły mu dalszą pracę na tym stanowisko, czego konsekwencją była rezygnacja i znalezienie pracy, która naprawdę mu się podobała.
A jak jest z nami?
Przeklinamy pracę, antypatycznych współpracowników, szefa i męczymy się fizycznie, często otrzymując za to nieadekwatne wynagrodzenia. Słyszałem o ludziach którzy potrafią tak przepracować kilkanaście lat. Koszmar! Zamiast robić to co prawdziwie chcemy wykańczamy się w kieratach gdy tak naprawdę mamy sporo alternatyw. Podobnie jest w związkach i innych dziedzinach życia. Nie umiemy powiedzieć sobie stop. Nie podejmujemy działań.
A to wszystko z powodu braku odwagi zrobienia tego ważnego kroku. To ryzyko, ale podobno „największym ryzykiem jest nie podejmowanie żadnego ryzyka.”
Życie jest za krótkie, aby prowadzić je zachowawczo i przesadnie asekuracyjnie, inaczej mówiąc – tchórzliwie.

Intuicja a wiara w siebie

Nie zrobimy tego co podpowiada nam serce, jeżeli wątpimy w siebie lub będzie się to wiązało z większym wysiłkiem psychicznym. Wiara w siebie jest też katalizatorem naszych działań. Odwaga fantastycznie z nią współgra.
Jeżeli wierzysz w siebie, w zdecydowanej większości przypadków uznasz, że to przez co przechodzisz i dalsze kroki, które wskazuje Ci intuicja rozwiną Cię i pomogą Ci. Czynność ta, nawet jeśli będzie wymagała odwagi, pójdzie Ci jakby „z górki”.
Bez wiary w siebie możesz uznać, że gra nie jest warta świeczki lub/i nie dasz sobie z tym rady. Łatwiej zrezygnujesz, poddasz się.

Intuicja a nadzieja i wiara

Lissa Rankin pisze także:
„Może kiedy życie stawia nas przed wyborem i nie potrafimy podjąć właściwej decyzji, jakaś siła wyższa pomaga nam za pośrednictwem intuicji? Czy taka wizja świata nie dodaje otuchy? Czy świadomość, że na każdym kroku opiekuje się nami dobroczynny duch, nie pomaga uwolnić się od lęku?”
Myślę, że tak to właśnie działa. Bóg wskazuje nam to co jest dla nas najbardziej potrzebne, przydatne i wartościowe. Niestety, nie jest to tożsame z tym, że jest to łatwe i jest to zapewne jeden z głównych powodów lekceważenia przez nas głosu intuicji.
W ostatnim artykule (>Strach jest sprzymierzeńcem<) pisałem o sporo o intuicji, ale w kontekście strachu. Wspominam o tym, ponieważ instynkt często jakby wskazuje nam zrobienie tego czego się boimy. W zdecydowanej większości przypadków, warto wtedy to zrobić. Jeśli nie zrobimy – będziemy później żałować. Żal po niewykorzystanych szansach jest jednym z najmniej przyjemnych uczuć.
Wielokrotnie przekonywałem się, że to działa w taki sposób. Niestety, często tego nie dostrzegamy lub udajemy, że to się nie dzieje. Dlaczego? Może boimy się tego co nieznane, nieracjonalne, nie odkryte i nie opisane przez naukę? Tego co nie widać gołym okiem i nie można tego kupić w markecie?
Czytamy dalej:
„Ktoś, kto nauczył się wierzyć intuicji, nabiera przeświadczenia, że nigdy nie jest sam, a pomoc, której doświadcza, ma większą siłę przebicia od lęku.”
Czy to nie jest dosyć prosta recepcja na szczęście? To wymaga tylko i aż zmiany myślenia i może to zrobić każdy.

Intuicja a kreatywność

Kreatywność również jest katalizatorem dla intuicji.
Cate Howell w książce „Intuicja – uwolnij jej siłę” pisze:
„Najłatwiej posługiwać się intuicją, gdy jesteśmy wypoczęci i pozytywnie nastawieni do otoczenia. Empatia, kreatywność i intuicja mają źródło w tej samej części mózgu.”
Poza tym, ta sama autorka:
„Źródłem [intuicji i kreatywności] jest niedominująca półkula mózgu i obie mają związek z empatią.
Z przeprowadzonych badań wynika również, że możemy wykorzystywać intuicję, by potęgować swoje zdolności twórcze i rozwikływać problemy. Uważa się, że ludzie obdarzeni intuicją są zdolni do bardziej kreatywnych rozwiązań.”

Intuicja a pomaganie innym

Jest to temat, który najbardziej mnie pasjonuje i mam w nim trochę doświadczenia. Przede wszystkim, w pracylife coach’a, intuicja jest jednym z głównych moich narzędzi. Również klientów zachęcam do korzystania z jej możliwości. Coaching bez intuicji jest jak samochód bez silnika. Nigdzie nie dotrzemy, nic nie zmienimy.
Oprócz intuicji, ważna jest także empatia. Ona pozwala dostrzec problemy u innych i spojrzeć na nie z jednej strony ze swojej, a z drugiej ze strony osoby, której chcemy pomóc.

Intuicja a doświadczenie

Bogate doświadczenie życiowe, przeżycia – zwłaszcza traumatyczne dają nam bardzo wiele cennej praktyki – jak radzić sobie z problemami? Jak radzić sobie z traumami? Jak radzić sobie z samym sobą? Jak postrzegać i traktować innych ludzi? Jest tego oczywiście więcej. Trudno to jednak objąć w jakiekolwiek ramy, ponieważ jesteśmy bardzo zróżnicowani i każdy z nas ma inne doświadczenia.
Doświadczenie wzbogaca intuicję – również jest dla niej katalizatorem. Intuicja to głos serca, więc jeżeli kierujemy się w życiu Miłością – nasze decyzje i działania są wartościowe, pomocne nam i innym. Doświadczenie buduje jakby fundament dla intuicji, dzięki niemu nie podejmujemy decyzji po omacku, tylko zgodnie z tym co przeżyliśmy a potrafimy ocenić krytycznie co nam pomagało a co przeszkadzało. Jak pisałem w poprzednim artykule – wszystkie nasze decyzje oparte są na Miłości bądź Strachu. Wybierajmy mądrze.

Konkluzja

Cate Howell pisze:
„Najistotniejsze  jest to, że kluczowym elementem intuicji jest zaufanie. Często wątpimy w siebie albo swoją intuicję, ale kiedy ufamy swojemu sercu i umysłowi, intuicja musi rozkwitnąć!”

Neale Donald Walsh w książce „Przyjaźń z Bogiem” pisze:
„Najdonioślejsze stwierdzenia na temat życia na ogół są intuicyjne. Wiesz, że są prawdą, zanim jeszcze rozumiesz, jak i dlaczego. Są wynikiem głębokiego wglądu, który wykracza poza dowody, logikę, rozum, wszystkie te narzędzia, z pomocą których zazwyczaj usiłujesz rozstrzygnąć, czy coś jest prawdą czy nie – a co za tym idzie, czy jest ważne. Czasami, poznajesz, że coś jest ważne po samym tego brzmieniu. Po prostu “brzmi prawdziwie”.”

Intuicja nieustannie popycha nas w stronę większego dobra, większego szczęścia. Możesz być udawać głuchego, ślepego, gdy daje Ci często wyraźne, wręcz ewidentne znaki, ale wtedy pozostaniesz nieszczęśliwy. Ty wiesz, że możesz więcej, ale nie robisz tego i świadomość tego wszystkiego smuci Cię i unieszczęśliwia wielokrotnie intensywniej. Przecież wiesz co robić, czyż nie? Czemu więc tego nie robisz? Will Smith powiedział, że „wystarczy zdecydować, że działamy, a wszechświat zejdzie nam z drogi.”

Jak napisała Regina Brett w książce „Jesteś cudem”:
„Słuchaj swojej intuicji albo coś stracisz.”

Bibliografia (warto przeczytać):
1. Henry Kimsey-House, Karen Kimsey-House, Laura Whitworth, Phillip Sandah – „Coaching koaktywny”
2. Cate Howell – „Intuicja – uwolnij jej siłę”
3. Lissa Rankin – „Lekarstwo na lęk”
4. Neale Donald Walsh – „Przyjaźń z Bogiem”
5. Regina Brett – „Jesteś cudem”
6. „Sukces z Pasją” – „Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie?” – https://sukceszpasja.pl/jak-zrobic-dobre-pierwsze-wrazenie/

Licencja: Creative Commons