0
głosów
- +

wiersze z tomiku Eli Walczak "Tak ma na imię miłość"

Autor:

Aktualizacja: 29.08.2016


Kategoria: Kultura i Sztuka / Poezja


Poezja
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 619 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
wiersze z tomiku Eli Walczak "Tak ma na imię miłość"

 

 

Dół formularza

*Wierzę w to, co widzę. Nie ma innego dobra niż realne*

 

*Logistyczna miłość*

pierwszy plan był taki

żebyś był postacią

uporządkowałam formę

musiałeś mieć profil

proporcje

i układ kostny

aparycja jest ważna

wkomponowałam w ciebie

mowę ciała

poza sylwetką czegoś brakowało

koncepcji

na jakiej powierzchni będziesz egzystował

dlatego twój

Layaut

Kształt

powiesiłam nad swoją głową

 

jeśli ożyjesz

będziesz istniał

na tym polega

moja logistyka

 

*****

w promieniach słońca

w obrazach

w odbitych zwierciadłach

w rozlanych barwach na mokrych liściach

w stworzeniach   w kwiatach   w ziołach   w wodzie

wszędzie jest miłość

boję się Jego rozumu

i zastawionych na nas pułapek

 

nie słuchaj tego co mówię

rzecz w tym

że ten który to pisze

nie rozumie

a ten który to czyta

nie  powinien  być  zaskoczony

 

 

 

             

              jak ma na imię miłość?

              czy to jest imię róży?

skądś te słowa znam

widziałam je kiedyś

ale gdzie indziej

chyba w książce nieszkodliwej

może w książce niebezpiecznej

albo na odwrót

lub poza książkami

może słyszałam w rozmowach

z umysłów

tych co przeczytali

w takim razie

czemu służy ukrywanie ksiąg

zwierzenia

niech będą jawne

 

 

 

 

 

 

*dla niego*

przysuwaliśmy dłonie do świec

mówiłeś o znakach zodiaku Mon Tonte Piron

nie pochodziły z moich wysp

próbowałeś nazwać ogień inaczej ignis silesius fumaton

było trochę cieplej tej nocy

pragnęłam zapomnieć o lodowatym świecie

dyskutując o wołaczu od ego

drętwiały mi palce usta kłamały

chwyciliśmy za książki zamiast za broń

na moich wyspach nie jest tak zimno

płynęliśmy rzekami żeby spustoszyć Rzym

poezja, ebook


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij