Zimowy wypad za miasto może okazać się nie lada wyzwaniem, nawet dla doświadczonych kierowców. Poniżej znajdziecie kilka rad, które pomogą wam zachować bezpieczeństwo.

Data dodania: 2015-12-04

Wyświetleń: 751

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zimowy wypad za miasto może okazać się nie lada wyzwaniem, nawet dla doświadczonych kierowców. Poniżej znajdziecie kilka rad, które pomogą wam zachować bezpieczeństwo.

Zdejmij nogę z gazu.
Na suchym asfalcie droga hamowaniu przy prędkości 50km/h to ok.10m, ale na śliskiej nawierzchni dystans ten zwiększa się nawet czterokrotnie!

Nie wyprzedzaj jeśli nie musisz.
Na nieodśnieżonych drogach jeździ się często „torami” wyjeżdżonymi przez inne samochody – kiedy zjeżdżamy z torów, jedna para kół jedzie po asfalcie, natomiast druga po śniegu lub lodzie. I tu zaczynają się problemy. Jeśli nasze auto wyposażone jest w ABS, próba gwałtownego hamowania skończy się jedynie nieznaczną redukcją prędkości. Kontrola trakcji lub ESP? Nici z szybkiego przyspieszenia. Zwykłe auto bez żadnych „bajerów”? Zarówno gwałtowne wciśnięcie gazu jak i hamulca może skończyć się obrotem auta wokół własnej osi.

Niektórzy kierowcy zalecają wyłączenie układu ESP zimą, tłumacząc że tylko im przeszkadza. W rzeczywistości EPS powinniśmy wyłączyć jedynie przy jeździe w bardzo głębokim śniegu, przed wjazdem pod górkę czy śliski próg i kiedy mamy założone łańcuchy.

Łańcuchy śniegowe.
Jazda w łańcuchach jest obowiązkowa na niewielu drogach w Polsce, warto jednak co nieco o nich wiedzieć. W większości łańcuchów spotykamy ogniwa o rozmiarze 12 mm, ale np. w samochodach o niższym zawieszeniu powinno się używać łańcuchów z oczkami 9 mm. Poza tym łańcuch powinien być tak dopasowany do rozmiaru koła, by po założeniu ciasno je oplatał. Nieodpowiednio dopasowany łańcuch może narobić więcej szkód niż pożytku.

Jak się odkopać?
Po pierwsze wyłączamy ESP i kontrolę trakcji i kręcimy kierownicą w obu kierunkach aby zrobić więcej miejsca przednim kołom. Następnie ustawiamy koła na wprost i próbujemy delikatnie rozbujać auto. Dla ułatwienia można pod koła podłożyć dywaniki, które zwiększą przyczepność.

Pamiętaj zima to pora, które wymaga od kierowcy maksymalnej uwagi i skupienia oraz sporych umiejętności. Zwróć zatem uwagę na swój styl jazdy, pamiętaj o dostosowaniu prędkości do panujących warunków atmosferzycznych - lepiej dojechać do celu 5 minut później, niż wcale.

Licencja: Creative Commons