0 głosów
Pobierz artykul
0 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
757 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Czyli: jak zrekompensować molowi książkowemu brak zapachu w księgarni intenetowej. Sukces takiej zależy od przekonania klienta przyzwyczajonego do tradycyjnych zakupów - do kupowania elektronicznie. Oto kilka rad.

Img

 

1. Katalogowanie

W tradycyjnej księgarni zwykle są książki ze wszystkich działów, więc np. książki historyczne znajdziemy na jednym, może dwóch regałach, najczęściej poukładane są alfabetycznie wg autora lub wg promocji… W księgarni internetowej możemy jedną książkę przypisać do wielu katalogów (o indeksie autorów nie wspomnę) – dzięki czemu damy czytelnikowi większą szansę na odnalezienie ciekawej pozycji i zaskoczenie go.

Po pierwsze katalog chronologiczny ze względu na czasokres o którym traktuje pozycja. Wszystko co jest traktuje więcej niż o jednym przypisuje się do katalogu przekrojowe. I tak dla przykładu książka traktująca o U-bootach znajdzie się w katalogu: II wojna światowa. Będą tu książki opisujące działania, jednostki bitwy i ludzi żyjących w tym okresie.     

Drugim katalogiem powinien być katalog tematyczny, dzielący tytuły ze względu na tematykę. Nasze przykładowe dzieło o U-bootach znalazłoby się tutaj w tematyce „statki i okręty” gdzie byłyby również inne książki traktujące o obiektach pływających, zarówno w okresie wojny jak pokoju.

Aby nie umknęło nam nic, należy stworzyć jeszcze jeden katalog,  „Kategorie”, nasza książka o U-Bootach,  mogłaby się tu znaleźć np. w kategorii Albumy.

Tagi pozwalają na wyłapanie elementów, które wymknęły się katalogom, lub niepotrzebnie by je rozbudowały. Np. wspomniana pozycja mogłaby mieć tag: u-booty – dzięki czemu, czytelnik odnalazłby bez problemu wszystkie pozycje w których mowa o u-bootach zarówno tych z pierwszej jak i drugiej wojny światowej, ale i okresu międzywojennego. Inny tag „marynarka wojenna” pozwoli czytelnikowi odnaleźć wszystkie książki o takiej tematyce.

2. Jednym z głównych mankamentów internetowej księgarni podnoszonym przez mola jest brak możliwości wzięcia książki do ręki i ocenienia jej zawartości. Przejrzenia spisu treści, sprawdzenia języka jakim posługuje się autor, czy choćby ocena jak dużo jest zdjęć czy map. Problem ten rozwiązują przykładowe rozdziały książek. Jest kilka wydawnictw, które publikują do swoich pozycji fragmenty, jeszcze mniej jednak jest księgarni internetowych które te próbki umieszczają przy produktach w swoim sklepie. Należy więć dać możliwość zajrzenia do książki, dzięki czemu Klient ma możliwość obejrzenia książki w sposób zupełnie wyjątkowy. Dobrze by było, żeby to był nie tylko przykładowy fragment książki, a również spis treści, indeks (nazwisk, miejsc – jeżeli występują) i możliwość przeszukania ich zawartości w pdfie – co już jest byłoby ideałem. Innym sposobem poradzenia sobie z problemem, jest tzw. „pierwsze spojrzenie” czyli kilku zdaniowy subiektywny opis, jakie pierwsze wrażenie wywarła, czy szyta czy klejona, czy zawiera dużo zdjęć, jaka jest jakość druku czy papieru itp. Ponadto znając tematykę recenzent może wspomnieć o zawartości merytorycznej.

3. Ktoś kiedyś użył stwierdzenia: „wydawcy robią wszystko, żeby nie sprzedać książki”. Wydaje się to absurdalne, jednak jeżeli popatrzeć na jednozdaniowy (dosłownie!) opis książki umieszczony na stronie wydawcy, który następnie jest powielany i umieszczany w księgarniach internetowych – to trudno się z tym nie zgodzić. Jeżeli pracownicy księgarni, nie tylko sprzedają książki, a przede wszystkim czytają - możemy liczyć na autorską recenzję książki.

4. Blog, ważne jeżeli nie kluczowe narzędzie do komunikacji z Klientem. Tutaj księgarnia ma szansę opisać recenzję książki czy wspomnieć o promocjach nowych dostawach itp.

5. Wszystko o czym napisałem powyżej wzięłoby w łeb, gdyby ceny książek i wysyłki były mało atrakcyjne. Klient rzeczywiście poczytałby to i owo, ale jest duża szansa żeby uciekł kupić gdzie indziej. Internet wymusza na księgarni aby książka była tania, nie można jednak zapomnieć o taniej wysyłce

Pamiętając o tych zasadach - sukces internetowej księgarni historycznej mamy pewny!

Licencja: Creative Commons