Jeśli należysz do osób dbających o wygląd z pieczołowitością, a zwłaszcza do tych, które poświęcają dużo czasu (i środków) na wizyty w salonie kosmetycznym, z pewnością zastanawiasz się czasem nad kupnem ulubionych urządzeń kosmetycznych do domu.

Data dodania: 2013-10-16

Wyświetleń: 2041

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wiele z nich nie wymaga specjalistycznej wiedzy ani kursów, inne potrzebują przygotowania. Zaletą jest jednak zawsze ogromna oszczędność czasu i - na dłuższą metę - pieniędzy. Nie potrzebujesz już czasu na przyjazd do gabinetu, znika też koszt przeprowadzenia zabiegu przez kosmetyczkę. Których urządzeń można używać samodzielnie?

Jednym z najbardziej popularnych urządzeń do użytku domowego jest depilator. Od wielu lat znany kobietom, szybko zdobył uznanie i dziś jest równie powszechny co golarki mechaniczne, domowa depilacja woskiem czy krem do depilacji. Depilator jest o tyle wygodny, że stanowi jednorazowy koszt. W przeciwieństwie do maszynek, opakowań kremów czy wosku, nic się tu nie zużywa i nie ma tu żadnych części wymiennych. Jest bardzo prosty w użyciu – nauka obsługi kończy się na przeczytaniu instrukcji. Zapewnia gładkość na całe tygodnie, a i uchodzi za mniej bolesny niż choćby wosk. Z powodzeniem można używać go samodzielnie w domu.

Alternatywą dla depilatorów są urządzenia IPL. Działaniem przypominają laser, lecz opierają się na innym rozwiązaniu. Działają dzięki intensywnym impulsom świetlnym (Intense Pulsed Light), które stosowane bezpośrednio na skórę przenikają przez nią i niszczą cebulki włosowe. Taki zabieg też nie usuwa owłosienia całkowicie, jednak wystarczy powtarzać go co kilka miesięcy, by pozbyć się niemal wszystkich widocznych na skórze włosków. Wiele firm proponuje proste w obsłudze urządzenia IPL przeznaczone specjalnie do użytku domowego.

Popularnym i całkowicie bezpiecznym do użytku domowego urządzeniem są rollery. To urządzenia bardzo proste w obsłudze, które mogą co najwyżej wymagać nieco wprawy. Pokryty drobnymi mikroigiełkami wałeczek na długiej rączce służy do masażu; wykonując malutkie otworki, pomaga we wprowadzaniu kosmetyków głębiej w warstwy skórne. Sprzedawane często w zestawie roller + serum lub ampułki służą do domowej mezoterapii. Taki zbieg ujędrnia skórę, nadaje jej zdrowy kolor, rewitalizuje i regeneruje. Szybki efekt jest zasługą naturalnej stymulacji włókien kolagenu i elastyny w skórze i wprowadzeniu substancji aktywnych pod naskórek. Mikroigiegłki rollera to świetna alternatywa dla mezoterapii igłowej.

Ostrzegamy jednak przez używaniem tak urządzeń IPL, jak i rollerów na podrażnioną skórę! Stosunkowo bezbolesny zabieg może wtedy zamienić się w nieprzyjemne i niebezpieczne doświadczenie. W zależności od instrukcji producenta należy odczekać wymaganą ilość czasu od opalania (także w solarium), trzeba także pamiętać o tym, by nie stosować tego typu urządzeń na rany skórne. Należy też uważać przy pieprzykach i zmianach skórnych. Najlepiej przed skuszeniem się na zabieg domowy zapytać o poradę profesjonalistę, który doradzi odpowiedni zabieg i wymieni przeciwwskazania.

Mikrodermabrazja to łagodny, bezpieczny i przede wszystkim bezinwazyjny zabieg kosmetyczny, który także można wykonać samodzielnie w domu. W działaniu przypomina peeling, lecz przewyższa go skutecznością. Polega na złuszczaniu martwego naskórka, a przy tym oczyszczaniu skóry z tłuszczu i zabrudzeń. Oczyszczone pory twarzy stają się mniejsze, skóra wygląda młodziej, zdrowiej i jest rozjaśniona. Przy okazji zabieg ten delikatnie wygładza płytkie zmarszczki. Jest zalecany zwłaszcza skórze tłustej i mieszanej – nawadnia ją i zmiękcza, a poprzez stymulację odnowy komórek tendencja skóry do przetłuszczania się ulega zmniejszeniu. Można wykonać mikrodermabrazję mechanicznie oraz chemicznie. Mechaniczne złuszczanie możliwe jest dzięki urządzeniom do mikrodermabrazji wyposażonym w głowice (na przykład diamentowe) umożliwiające kontrolowane ścieranie mikro-warstw skóry. Urządzenia takie są bardzo drogie, lecz i bardzo skuteczne. Tańszą alternatywą jest chemiczne złuszczanie, które wykonuje się poprzez użycie peelingu i płynu z kwasem glikolowym lub tylko peelingu z tlenkiem glinu. Zabieg poprawia stan skóry trądzikowej i łojotokowej, ale jest niewskazany przy skórze wrażliwej i naczynkowej.

Jednym z powszechnie stosowanych zabiegów kosmetycznych jest też peeling kawitacyjny. Polega na przesuwaniu po wilgotnej skórze urządzenia zakończonego metalową „szpatułką”, emitującego fale ultradźwiękowe powodujące gotowanie się wody „na zimno”. To powoduje, że martwe komórki ulegają rozbiciu, skóra wygląda gładko, młodo i jest oczyszczona. Możliwe jest kupno takiego urządzenia do domu i wykonywanie peelingu samodzielnie, jednak nie jest to już tak bezpieczny zabieg. Przede wszystkim stanowczo odradza się wykonywanie go kobietom w ciąży, ponieważ fale ultradźwiękowe mogą zaszkodzić dziecku. Zbyt długie przytrzymanie „szpatułki” w jednym miejscu może skutkować poparzeniem, a szczególnej uwagi wymagają okolice oczu. Wykonywanie zabiegu samodzielnie może stanowić utrudnienie, więc podczas prób należy zachować wszelką ostrożność. Ważne jest też, by zabiegu nie wykonywać częściej, niż raz na miesiąc – warstwa rogowa skóry, którą rozbija peeling kawitacyjny, odnawia się około miesiąca i powtarzanie zabiegu w tym czasie może być niebezpieczne.

Licencja: Creative Commons