Lata 50. XX wieku. Amerykanie zaczynają eksperymentować z nowym rodzajem broni: miną atomową.

Data dodania: 2013-07-05

Wyświetleń: 1180

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

RECENZJA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Oddziały stacjonujące na granicy NRD i RFN budują tajemnicze konstrukcje, których przeznaczenie jest wówczas nieznane nikomu poza garstką osób, uczestniczących w supertajnej operacji. Wyglądają one jak bunkry czy schrony, zaś w istocie to gęsta sieć kanałów, w których złożono śmiercionośny ładunek. Wystarczy jedna chwila, by zamienić wielką połać kraju w skażoną pustynię. Zachodnioniemiecki generał Trettner wydaje się szczególnie podekscytowany tym planem. W razie konfliktu NATO i Układu Warszawskiego scenariusz jest przygotowany.

Przenieśmy się na chwilę w czasie. W 1987 roku grupa polskich komandosów zostaje wezwana na tajne spotkanie. Każdy z nich podpisuje klauzulę poufności. Otrzymują misję rozbrojenia owych ładunków. Długie, ciasne korytarze, naładowane minami atomowymi? Brzmi jak misja samobójcza. Wszyscy pochylają się nad naukowym projektem pułkownika Bronisława Pawłowskiego, naukowca i żołnierza (walczył m.in. w Wietnamie), który pracował nad problemem rozbrajania min. Jednak czy teoretyczny pomysł wystarczy? Komandosi raczej nie mają złudzeń: wiedzą, że nie wrócą z zadania. Miny zostały zamontowane w taki sposób, by nie dało się ich rozbroić…

Jarosław Rybak, prawdopodobnie najważniejszy polski dziennikarz zajmujący się tematyką wojskową, postanawia zbadać i opisać tę historię. Bazując na odtajnionych w 1995 roku i nigdy nie omawianych szeroko w przestrzeni publicznej dokumentach, tworzy niesamowitą opowieść o polskich komandosach.

Nikt w Polsce nie potrafi pisać na tematy związane z wojskowością równie sprawnie jak Rybak. Były rzecznik MON, autor sześciu książek i wielu artykułów z tego zakresu, a również dziennikarz często odznaczany przez wojsko (uhonorowany Honorową Odznaką Jednostki Specjalnej GROM. Autor 6 książek i wielu artykułów o tematyce wojskowej), świetnie radzi sobie z tymi zagadnieniami, sprawnie łącząc wartką narrację z kompetencją (zna przecież to środowisko od wewnątrz), wiedzę specjalistyczną ze znajomością oczekiwań szerszego grona odbiorców.

Książka Rybaka jest też istotna o tyle, że może konkurować z takimi pozycjami, jak okupującymi listy bestsellerów (także w Polsce!) amerykańskimi wspomnieniami losów komandosów (mowa o autorach takich jak Richard Marcinko czy Howard E. Wasdin). Warto, by na rodzimym gruncie istniały polskie narracje, które można z nimi zestawić, tym bardziej, że w praktycznie każdej takiej wspominkowej publikacji pojawia się wątek polski (wspomnienie polskich komandosów, współpraca z GROM-em). Może więc pora zaczytać się w historiach polskich komandosów?  

Licencja: Creative Commons