Klejnot lub Perła Beskidów. Długo niedoceniana, niemalże zapomniana. A przecież Wisła to urokliwe miasteczko w przepięknych Beskidach, ze wszystkich stron otoczone grzbietami górskimi. Najlepszą reklamą na całym świecie stał się dla Wisły Adam Małysz.

Data dodania: 2013-02-13

Wyświetleń: 1976

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 1

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

1 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wisła - mała ojczyzna Adama Małysza, cudowne miejsce do wypoczynku!

Wisła nazywana jest perłą Beskidów. Długo jednak była niedoceniana przez turystów. Wszystko zmieniło się wraz z sukcesami naszego najlepszego sportowca - Adama Małysza. Każdy chciał zobaczyć, gdzie mieszka Mistrz.
Dzięki coraz to większemu zainteresowaniu rozkwitły zimą stacje narciarskie: Nowa Osada, Kubalonka, Czarne, Stożek i wiele innych. Latem zapełniły sie restauracje i puby. Przez cały sezon i poza sezonem w weekendy ręce zacierają właścicele licznych pensjonatów, oferujący noclegi, pokoje w Wiśle.
Rozmawiam z jednym z nich - panem Edwardem Bielakiem - właścicielem jednego z wiślanskich pensjonatów.
Panie Edwardzie, dlaczego właśnie Wisła?
Zapraszamy do Wisły ze względu na jej niezwykły urok, czyste powietrze, piękne widoki np. z Baraniej Góry. U nas wypocząć można i zimą - jeżdżąc na nartach, spacerując, uczestnicząc w kuligach. Doskonale też jest latem - piękne szlaki widokowe, zwiedzanie nowej skoczni i naprawdę świetna atmosfera.
Czy chcą Państwo stać się takim drugim Zakopanem?
Mogłoby się tak wydawać - coraz więcej turystów, podobny, górski klimat, nawet od tego roku organizujemy Puchar Świata  w skokach narciarskich. Ale myślę, że to zupełnie inna bajka. Zakopane według mnie przytłacza ogromną ilością ludzi, chaosem architektonicznym,  nachalnością róznych \"niebieskich\" ptaków, którzy w różnej formie dorabiają sobie na Krupówkach. U nas jest zupełni inaczej. Malowniczy rynek, szlaki mniej przepełnione, w miejsce tysiąca góralskich restauracji \"na jedno kopyto\" kilka urokliwych, tradycyjnych karczm. U nas naprawdę można przyjemnie wypocząć.
W Zakopanem denerwuje mnie to nagabywanie turystów na nocleg.
W Wiśle tego nie ma. Posiadamy rozwiniętą bazę noclegową, niemalże co drugi dom w Wiśle oferuje pokoje. Pensjonaty oferują naprawdę wysoki poziom. Wiem, że niekiedy znajdzie się jakaś czarna owca, oferująca - własnie jak ci \"nagabywacze\" -  izbę z miską wody - ale to naprawdę incydentalne przypadki.
Czy każdy może zobaczyć dom Adama Małysza?
Z zewnątrz oczywiście tak. Dom Mistrza znajduje się bardzo blisko centrum - więc można dojść do niego spacerem.. Na szczęście nikt nie wpadł na pomysł zrobienia z prywatnego domu jakiegoś muzeum. Ale w Wiśle jest naprawde wiele urokliwych miejsc.
Na przykład?
Mamy tu 40 wyciągów, letni tor saneczkowy, piękne szlaki, kilka klubów jeździeckich i naprawdę nie sposób wymienić jednym tchem wszystkiego, co warto zobaczyć.
Dziękuję Panu za rozmowę.

Po rozmowie udałem się na zwiedzanie Wisły. Muszę powiedzieć, że naprawdę miło spędziłem tam czas. W następny weekend zabrałem na narty moją rodzinę. Teraz mogę zdradzić - wychowałem się w Zakopanem, ale właśnie Wisła pokazała mi, jak fajnie i rodzinnie można spędzić tam czas.

Licencja: Creative Commons