Rozpoczynając każda pracę, trzeba wiedzieć do czego zmierzamy, dokąd ta droga ma nas prowadzić. Tylko w ten sposób będziemy w stanie określić jak daleko znajdujemy się od celu i jak do niego dotrzeć. Jasne precyzowanie końca naszego projektu pozwoli zawsze wrócić na dobrą drogę, gdy z niej zboczymy.

Data dodania: 2011-11-15

Wyświetleń: 1750

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Czy zastanawialiście się kiedyś nad sensownością planowania? Nie mówię tu o takim codziennym robieniu listy rzeczy ważnych i najważniejszych, a raczej o dalekosiężnym planowaniu, stawianiu sobie prawdziwych zadań. Wiele osób żyje z dnia na dzień, pozostawiając przez to sporą część swojego życia ślepym zrządzeniom losu. Postępując zgodnie z zaplanowanym przez nas porządkiem zawsze mamy o wiele większe szanse na powodzenie.

Warto mieć plan, nawet  jeśli będzie dość ogólny, ważne jednak, aby wskazywał konkretne cele. Najważniejszy jednak pozostaje główny cel, bez względu na to jak byłby dalekosiężny. Bez takiego celu łatwo poddać się codziennym czynnościom i zapomnieć o samorealizacji. A przecież głównie samorealizacji mają służyć nasze cele.

Bez względu na to, czy głównym celem jest nauka języka, kurs komputerowy czy też mistrzostwo świata w smażeniu francuskich naleśników, jedynie dzięki jasnym celom, oraz jednemu konkretnemu celowi głównemu, jesteśmy w stanie sprostać najtrudniejszym wyzwaniom.

Nawet, jeżeli nasz plan nie będzie od razu bardzo dobry, nawet, jeżeli będziemy musieli po drodze go modyfikować, warto, żeby pamiętać cały czas o celu głównym. W gruncie rzeczy mało prawdopodobne, żebyśmy od razu ułożyli idealny, dający się łatwo zrealizować plan. Nawet, jeśli dotyczyłby tak prostej i z pozoru przewidywalnej kwestii, jak kurs językowy.

Zawsze może się zdarzyć, ze nie przewidzimy wszystkiego, a nasze plany zawodowe mogą pokrzyżować te związane z nauką języka. Możliwości jest wiele. Dlatego nie można się przejmować drobnymi niepowodzeniami, a co najwyżej modyfikować plany tak, aby nie tracić z oczu głównego celu.

Jeśli więc uczymy się języka, to nawet, kiedy nie idzie nam to tak łatwo, jak się spodziewaliśmy, nawet, jeśli nie zdalibyśmy jakiegoś egzaminu, który mógłby być jednym z drobnych celów po drodze, to przecież celem nauki języka jest w rzeczywistości swobodna możliwość jego używania. To do tego celu mamy dążyć. Dlatego bez względu na niedogodności musimy dalej iść naprzód.

Wiadomo, że samo rozpoczęcie jakiegoś zadania, nie wystarczy. To tak jak z zapisaniem się na kurs: nie wystarczy się zapiać – trzeba jeszcze regularnie chodzić; nie wystarczy chodzić – trzeba jeszcze przygotowywać się każdorazowo do zajęć, żeby wynieść z zajęć jak najwięcej. Oczywiście przygotowanie do zajęć jest ważne, jednak pamiętając o celu, musimy mieć przed oczyma np. swobodną konwersację, kiedy pojedziemy na urlop, lub dobre przygotowanie do rozmów biznesowych. To docelowe, dalekosiężne pragnienie ma nas prowadzić do celu po raz obranej drodze.

O czym jeszcze należy pamiętać, kiedy zabieramy się za planowanie? Najlepiej będzie, jeżeli uda nam się nasz cel, końcowy etap naszego projektu, uczynić jak najbardziej osobistym.Pozwoli to dodatkowo wzmocnić naszą motywację w dążeniach, a w efekcie zwiększy prawdopodobieństwo sukcesu. Poza tym cel oczywiście musi być realny, musimy w niego wierzyć, choć to nie wszystko. Nasza własna ocena jest w tej materii dość nieobiektywna, ale to my musimy podejmować decyzje.

Jeśli masz cały czas wzgląd na koniec drogi, na cel, wtedy zawsze będziesz szedł w dobrym kierunku. W każdym miejscu, w jakim się znajdziesz, zawsze będziesz wiedział, jaki obrać kurs.Każdy cel jest jak ponowne wyruszanie w drogę. Warto od samego początku drogi, pamiętać o jej końcu. O tym, co na nas czeka i o tym jak możemy to wykorzystać. Ruszając w kolejną drogę.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena