0 głosów
Pobierz artykul
0 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
2907 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Zakupoholizm najczęściej dotyka kobiety. Okazuje się, że panowie nie są aż tak podatni na syreni śpiew sklepowych witryn. Psychologowie jak zawsze mają na ten temat swoją teorię. Zdaniem naukowców to nasze prehistoryczne prababcie odpowiadają za kobiecy pociąg do zakupów. Jak to możliwe?

 

Zdaniem psychologów zakupoholizm narodził się już bardzo dawno temu, we wnętrzach prehistorycznych jaskiń. Otóż kiedyś istniał klasyczny podział ról: mężczyzna chodził na polowanie, a kobieta zbierała to co przyniósł jej owłosiony mąż. Zbierała, zbierała, zbierała... segregowała to co udało się jej mężowi upolować i...

To gromadzenie weszło nam w krew do tego stopnia, że narodził się w nas zakupoholizm. Zdaniem psychologów to właśnie owo zbieranie jest przygrywką do szalonego szału zakupów. No a my, współczesne kobiety z takim samym oddaniem oddajemy się zakupom. A od niewinnych sobotnich wycieczek do galerii handlowej do zakupoholizmu niedaleka droga. My, współczesne dziewczyny uwielbiamy włóczyć się po sklepach, przebierać, wybierać, wkładać, zdejmować, przeglądać się w lustrze przymierzalni... Sama bohaterka filmu „Wyznania zakupoholiczki” Rebeka, przyznaje, że sklep jest sto razy fajniejszy od faceta i potrafi zapewnić kobiecie o wiele więcej przyjemności. Zwłaszcza sklep z tysiącem równiutko poukładanych sweterków na wieszakach i bluzek i sukienek i...

Jak wiadomo facetów zakupoholizm raczej nie dotyczy. Dlaczego? Psychologia i na to ma wytłumaczenie. Zdaniem psychologów bardzo konkretne zachowanie mężczyzn na zakupach wynika z prehistorii. Otóż nasi prehistoryczni pradziadowie również byli bardzo konkretni na polowaniach. Wymagał tego od nich sam charakter polowania. Faceci aby upolować mamuta musieli być bardzo konkretni.

Dla nas kobiet, dziewczyn to super nowina. Okazuje się, że zakupoholizm jest rozgrzeszony. No bo to przecież wcale nie nasza wina, że uwielbiamy włóczyć się po sklepach. Mamy to po prostu po prababkach i już.

A tak na marginesie to nie jedyna ciekawostka psychologiczna dotycząca zakupoholizmu. Okazuje się, że naukowcy mają na ten temat dziesiątki innych teorii. Ale o tym zupełnie innym razem... W każdym razie zakupoholizm to bardzo ciekawy temat.

Licencja: Creative Commons