Na Ukraninie władza miesza się w sprawy piłki nożnej i ich piłkarskiej federacji. UEFA może odebrać Ukrainie Euro 2012. Czy to oznacza, że także my - Polska, możemy stracić możliwość ogranizacji tej imprezy? 

Data dodania: 2011-01-30

Wyświetleń: 1706

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 6

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

6 Ocena

Licencja: Creative Commons

Od kiedy w 2007 roku w okazało się, że to my i Ukraińcy zorganizujemy Mistrzostwa Europy 2012 zachwytom jak i obawom nie było końca. Tysiące, a nawet może i miliony, Polaków obawiało się o to czy uda nam się wyrobić na czas z budową stadionów, hoteli, ulepszeniem infrastruktury. Dziś te obawy są lekko odsunięte na bok. Stadiony się budują, to fakt. Z resztą jest gorzej, ale to chyba teraz najmniejszy problem. Bo na Ukrainie jest coraz gorzej.


Forum piłkarskie, sportowe, telewizja, portale, czy prasa - wszędzie tam mogliśmy usłyszeć o niejakim Hrihoriju Surkisie - prezesie Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej (FFU) oraz jednego z najlepszych klubów piłkarskich na Ukrainie - Dynama Kijów. Wszystko zaczęło się od tego, ze Surkis w tym sezonie odebrał punkty dwóm klubom, które w sezonie 2007/2008 ustawiły mecz. Te kluby to Metallist Charków i Karpaty Lwów. Metallist wygrał ten mecz 4:0. Prezesi i zarząd wymienionych klubów ( a należy wspomnieć, że są to jedni z najbogatszych ludzi na Ukrainie) rozpoczęły "kampanię" która ma na celu odsunięcie Sukrisa od władzy na piłką nożna w ich kraju. Do wszystkiego wmieszały się także inne kluby z ligi. 


Surkis jest także jednym z członków władz UEFA, który znacznie przyczynił się do wyboru Polski i Ukrainy na gospodarzy Euro 2012. Inni członkowie FFU wystosowali do prezydenta UEFA Michela Platiniego pismo w którym zarzucają Surkisowi faworyzowanie swojego klubu - Dynama, oraz nakłaniając Platiniego do odsunięcia Surkisa z piastowanego stanowiska na Ukrainie.


Z nieoficjalnych źródeł wynika, że Surkis zgłosił do światowych władz piłkarskich (UEFA, FIFA), że za całą nagonką na niego stoi rząd Ukraiński, polityka. UEFA dała termin do 4. lutego 2011, kiedy to FFU oraz rząd Ukraiński mają dojść do porozumienia i zaprzestać wojny. W przeciwnym wypadku UEFA zwoła posiedzenie w wyniku którego Euro 2012 może zostać odebrane Ukrainie. 


Co za tym idzie, skoro UEFA odebrała by Mistrzostwa Europy Ukrainie, to i nam? Bo skąd weźmiemy dodatkowe fundusze, stadiony, nowe hotele czy pomysły na ogólną reorganizacje Mistrzostw. Jedynym wyjściem będzie chyba oddanie Euro 2012 krajom które kandydowały razem z Polską i Ukrainą, czyli Włochom lub Chorwatom i Węgrom (które kandydowały razem). Włosi mają w tym wypadku największe szanse na "sukces".

Licencja: Creative Commons