0
głosów
- +

Ciepły wieczór słońce gasi...

Autor:

Aktualizacja: 13.05.2010


Kategoria: Turystyka i Wypoczynek / Inne


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1121 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Maj – dyrygent chórów ptasich... Słowiki kląskają w jaśminie, konwalie upajają zapachem. Maj. Dzieciarnia odlicza dni do wakacji z nosem w przekwitających zawilcach. Młodociane lolitki z rozrzewnieniem wspominają zeszłoroczne wojaże.


- Pamiętasz tego wysokiego Francuza? Nooo, tego, wiesz... Fajny był, ale facet... Bosko było. Jedziemy jeszcze? Weź, jedźmy! - rozmarza się rozentuzjazmowana nastolatka w autobusie. Po czym następuje wzajemne przekrzykiwanie się dwóch papużek w pstrokatych trampkach. Połowa pasażerów porannego autobusu słyszy szczegółowe opowieści o imprezach przy wieży Eiffla i jak się Hugo przyczepił, a Jean Pierre był „taaaaaaaki słodki”, bo cmokał poparzone kasztanami palce. Długa salwa zaraźliwego chichotu. Chodzące katalogi – drobiazgowo rozpracowane plany na wakacje (tym razem wybierają się do Hiszpanii, zapewne szukać jakiegoś Fernanda upojnie tańczącego tango i własną piersią zasłaniającego przed rozjuszonym bykiem). Wcześniej były w Grecji, prawdziwe globtroterki. O Grecji tylko wspomniały mimochodem. Podejrzewam, że płomienny Apollo wyszukujący w tłumie plażowiczek blond piękności nie zwrócił uwagi na prężące wątpliwe jeszcze wtedy wdzięki dziewczynki. Ale podtrzymujące na duchu było to, że wśród rewelacji o dyskotekach, „zajebistych” samcach, świetnych opiekunach i fajnym programie tych „odjechanych” wakacji nie zabrakło wspomnień o zabytkach, naprawdę wartych zobaczenia miejscach i obiektach. Widocznie nawet w tyglu hormonów uchować się mogą po takim wyjeździe informacje odmiennej niż damsko-męska natury. Z perspektywy wieku zazdroszczę im tylko odwiedzanych miejsc, ale gdybym była szesnastolatką też przecież z upojeniem szeptałabym po kątach głównie o przystojniakach łypiących ku mnie rozognionymi ślepiami. Ostatecznie lat naście miałam i choć nie rozbijałam się po Europie, a „jedynie” po Polsce, swoje mam za skórą. <a href="http://kolonieiobozy.pl/">Obozy</a> na Mazurach do dziś wspominam z rozrzewnieniem i nadal jeszcze delikatnym pąsem. Barczysty ratownik „strzaskany na heban” z przeraźliwie niebieskimi oczami... połowa obozowiczek wodziła za nim maślanymi oczami. A ileż tych buchających testosteronem młodych chłopców wydeptywało ścieżki do naszych namiotów... Nie było tysiąca zajęć wypełniających szczelnie obecne programy, bezproduktywnie gniliśmy w namiotach, albo ganialiśmy po lesie, a i tak nie żałuję spędzonego tam czasu. Gdyby do tego dorzucić jakieś wycieczki, kilka pożytecznych zajęć z pielęgnowania urody, albo zajęcia strzeleckie (czy co tam jeszcze można aktualnie robić, z pobieżnej analizy tematu wynika, że właściwie nieograniczone możliwości są), to chciałabym mieć znowu te szesnaście, siedemnaście lat i dwa tygodnie „bujać się” po takich Mazurach. Choćby po to, żeby móc potem przekrzykiwać się w zatłoczonym autobusie, jak to Krzysiek ze starszej grupy pokazywał mi gwiazdy po ognisku, otulając swoim swetrem, choć wcale nie było zimno... I marzyć, że jak za rok pojadę do Włoch to jakiś „mega” przystojny Antonio będzie mi pod niebem Italii szeptał do ucha: „La mia bella, io sarò sempre la tua”...

 

MSzT


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij