0
głosów
- +

DIY czyli zrób to sam!

Autor:

Aktualizacja: 30.03.2010


Kategoria: Hyde Park / Społecznie


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2270 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Obecny kryzys zdecydowanie nie sprzyja producentom i sprzedawcom artykułów, tak zwanej drugiej potrzeby, czyli tych bez konsumpcji których możemy obejść się długo, a nawet bardzo długo, oraz których w ostateczności wcale nie musimy kupować nowych.


Kryzys sprawił, że ludzie mniej chętnie sięgają do portfeli i kilkakrotnie liczą każdy grosz przed położeniem go na ladzie.
Nic więc dziwnego, że w niektórych branżach można dostrzec ogromny zastój na długości całego łańcucha konsumpsji (producent, hurtownia ubrañ, sklep detaliczny) skoro brakuje tu ostatniego ogniwa czy konsumenta. Gdzie zatem podziali się konsumenci? Część po prostu czeka na lepsze czasy, część ograniczyła wydatki, część odeszła do sklepów z odzieżą używaną, a część zajęła się swego rodzaju manufakturą i usilnie samemu przerabia stare ciuchy na nowe modne ubrania. Jest to o tyle łatwe, że obecnie każdy, kto chciałby trochę „przerobić" zawartość swojej szafy, a dzięki internetowi każdy zainteresowany może bez trudu znaleźć wszystko co mu potrzeba. Zamówienie przez internet i własnoręczne zdobienie ubrania oraz drobne przeróbki krawieckie, jeśli wykonane osobiście przez człowieka posiadającego przynajmniej minimum zdolności i poczucia estetyki, może pozwolić na spore oszczędności, przy równoczesnym pozostaniu na bieżąco z obowiązującą modą i trendami. W efekcie tych i wielu podobnych zabiegów coraz częściej zysk wykazują te firmy, które nie tyle zajmują się produkcją, co naprawą lub sprzedażą z tak zwanej drugiej ręki. Kiedy salony samochodowe notują straty, komisy przynoszą coraz większe zyski, a wraz z nimi (pośrednio) takie firmy jak Pomoc Drogowa. Według statystyk w miastach położonych bliżej zachodniej granicy – skąd sprowadza się do Polski wiele używanych aut – takie branże jak mechanika i pomoc drogowa w Szczecinie przynoszą naprawdę poważne zyski. Oczywiście z czasem kolejne sprowadzone pojazdy „rozjeżdżają się” wraz z ich nowymi nabywcami po Polsce i w efekcie Pomoc Drogowa w Krakowie, Warszawie czy Bydgoszczy również nie musi narzekać na brak klientów. Pojawia się jednak pytania na jak długi dystans opłacać się będzie nam taka taktyka , w której kupujemy taniej, jednak później często musimy całkiem sporo dokładać, bądź też bardzo szybko kupować ponownie?


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij