0
głosów
- +

Sarmaci w Warszawie

Autor:

Aktualizacja: 12.11.2009


Kategoria: Kultura i Sztuka / Teatr


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1405 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Lubelscy Sarmaci najechali na stolicę. Były sejmiki, dziad, który grał na lirze, piękne kobiety u boku samego króla, ba, nawet kolacja u Wojewody! Nie obyło się bez szabli, walki o honor szlachecki, można było posłuchać jakże mądrego kazania księdza, podejrzeć szlacheckie zaloty i zabawy. 


Wszystko to dzięki Teatrowi im. Juliusza Osterwy w Lublinie, który w niedzielę pokazał widzom Teatru Polskiego "Sarmację". Była to nie lada gratka dla miłośników klasycznych, nieunowocześnionych na siłę sztuk, a lubelski teatr pokazał wielką klasę.

Gdy zabrzmiała piosenka Jacka Kaczmarskiego "Na starej mapie krajobraz utopijny" wszyscy spodziewali się czegoś skrajnie nowoczesnego. Piękne kostiumy, szlacheckie kontusze, kobiece suknie, lakierki, żaboty, wszystko to wywoływało wielkie zdziwienie na twarzach widzów, przyzwyczajonych do ciężkich, nowoczenych inscenizacji, które przeważają w stolicy.
Po spektaklu jeden z aktorów powiedział "Nie mają tu takiego teatru!" I miał świętą rację. Zwarty, wartki, wesoły spektakl wciągnął warszawiaków bez reszty, gdy opadła kurtyna, słychać było z wielu stron zdziwione stwierdzenie "Już? Tak krótko?". Lubelscy aktorzy zapewnili widzom cudowny wieczór i naprawdę wspaniałą rozrywkę. Nie zawiedli, wręcz przeciwnie, zachwycili. A najlepiej swiadczyła o tym burza oklasków, która zerwała się, gdy opadła kurtyna.
Aktorzy nie zawiedli. Może początkowo czuć było lekkie napięcie i nerwy, potem było już tylko coraz lepiej. Pokazali warszawiakom wysoki poziom, zagrali po prostu świetnie. Rewelacyjny był Szymon Sędrowski w roli fircyka Xawerego. Tomasz Bielawiec zachwycił pięknym głosem i umiejętnością gry na lirze, Ksiądz Reformator grany przez Henryka Sobieharta zmusił do refleksji, zastanowienia się, dlaczego problemy z XVII wieku mają miejsce dziś, Roman Kruczkowski oraz Jerzy Rogalski rozbawili do łez swoimi metodami oczyszczania się z wyrzutów sumienia. Ironicznym i szelmowskim uśmiechem intrygował Krzysztof Olchawa, jako Sługa-Diabeł.
Cały zespół zasłużył na ogromne oklaski. Chciałoby się powiedzieć, że oby tak dalej. Oby zawsze po pektaklach widzowie wychodzili uśmiechnięci i zadowoleni z cudownie spędzonego wieczoru.

Ewelina Drela
Teatralia Warszawa
5 marca 2009


Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie
Paweł Huelle
"Sarmacja"
reżyseria: Krzysztof Babicki
scenografia: Barbara Wołosiuk
muzyka: Marek Kuczyński
choreografia: Jacek Tomasik
światło: Olaf Tryzna
przygotowanie wokalne: Urszula Plis
obsada: Krzysztof Olchawa, Tomasz Bielawiec, Przemysław Gąsiorowicz, Henryk Sobiechart, Grażyna Jakubecka, Szymon Sędrowski, Jerzy Rogalski, Roman Kruczkowski, Jerzy Kurczuk, Andrzej Golejewski, Andrzej Radosz, Łukasz Król, Mikołaj Roznerski, Włodzimierz Wiszniewski, Piotr Wysocki, Monika Babicka, Kinga Waligóra i inni
premiera: 12 kwietnia 2008 r.
Spektakl gościnny w Teatrze Polskim w Warszawie, 1 marca 2009 r.

Ewelina Drela


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij