Powszechnie pojęcie darmowego mp3 łączy się mylnie z nielegalnym mp3. A jednak okreslenie legalne darmowe mp3 nie jest oksymoronem, wręcz przeciwnie, zjawisko to przybiera na znaczeniu bardzo szybko.

Data dodania: 2009-09-29

Wyświetleń: 2165

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Powszechnie pojęcie darmowego mp3 łączy się mylnie z nielegalnym mp3. A jednak okreslenie legalne darmowe mp3 nie jest oksymoronem, wręcz przeciwnie, zjawisko to przybiera na znaczeniu bardzo szybko.

Tak naprawdę darmowe mp3 oznacza uwolnione utwory muzyczne, których twórcy dobrowolnie godzą się na darmowe ich rozpowszechnianie w internecie. Bywają to utwory studyjne (np. ostatnia płyta Radiohead jest rodzajem muzyki pół-uwolnionej, gdyż jest ona dostępna do ściągniecia na ich domowej stronie internetowej za dowolną opłatą - lub też bez opłaty zależnie od uznania ściągającego) lub bootlegi (czyli amatorskie i półamatorskie nagrania koncertów). Tak więc pojęcie muzyki ściąganej z internetu nie musi się łączyć natychmiast z wyborem : legalna płatna oraz nielegalna bezpłatna. Istnieje równorzędne pojęcie muzyki legalnej i bezpłatnej. Należy posługiwać się odpowiednimi narzędziami w poszukiwaniu tego rodzaju nagrać tak, aby móc bez przeszkód słuchać muzyki jednocześnie nie łamiąc prawa.

Ostatnio niezwykle głośno słychać głosy zakazujące ściągania nielegalnie pobieranej muzyki. Ustosunkowanie się do tej kwestii z punktu widzenia prawa wydaje się dosyć proste jednak patrząc z punktu widzenia etyki napotykamy na problem wolności. Czy ważniejsza jest wolność jednostki do korzystania z dóbr kultury, czy wolność twórcy do ochrony produktów własnej pracy? Wydaje się, że w tym właśnie punkcie leży paradoks, który uniemożliwia jednoznaczne określenie sensowności prawnych ograniczeń.

Licencja: Creative Commons