Zastanawiał się ktoś kiedyś ile tradycyjna żarówka ma już lat? Ile zużywa prądu i jakie są skutki jej używania. Jeśli nie, to ten tekst rozwieje wszelkie wątpliwości. Zapraszam do lektury.

Data dodania: 2009-08-06

Wyświetleń: 3197

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Unijni eksperci wyliczyli, że jeśli w całej Unii Europejskiej wymienimy stare żarówki na oszczędne świetlówki, rocznie zaoszczędzimy okrągłe 10 miliardów euro. Z tego założenia wynika, że klasyczna żarówka, która przez całe dziesięciolecia towarzyszyła nam w domowych lampach, odchodzi na zasłużoną emeryturę.
Zwykła żarówka wykorzystuje do świecenia tylko 5% energii. Reszta uchodzi w otchłań, czyli jest tracona na niepotrzebne ciepło. W dodatku żarówki są, jak na nasze czasy mało trwałe – świecą tylko około tysiąca godzin. Trzy razy dłużej wytrzymują żarówki halogenowe a przy tym zużywają dwa razy mniej prądu. W różowych barwach a raczej w ,,świetlanych barwach” rysuje się przyszłość świetlówek kompaktowych (żarówki energooszczędne). Zużywają ledwie jedną piątą energii potrzebnej zwykłej żarówce, a dodatkowo są kilka razy trwalsze. Nawet wysoka cena nie powinna odstraszać, ponieważ zakup takiej żarówki na dłuższą metę jest bardziej opłacalny. W całym tym wyliczaniu nie chodzi tylko o same rachunki, ale także o samo zużycie energii a co za tym idzie, mniejszą emisje dwutlenku węgla przez elektrownie. W przeciętnym gospodarstwie domowym 19% energii elektrycznej pochłania oświetlenie. Zmiana starych żarówek na energooszczędne pozwoliłaby obniżyć ogólne zużycie energii o 10-15%. Do 2020 roku zużycie prądu w całej Unii ma spaść o jedną piątą. W Europie już pod koniec tego roku mają znikać ze sklepów żarówki 100-watowe, później stopniowo pozostałe, coraz słabsze.
Czy przyszłość należy, więc do świetlówek? Sporo osób jest takiego zdania. W porównaniu do starych żarówek, nowoczesne świetlówki nie brzęczą, dają światło o całkiem przyjemnej barwie, są proste w użyciu i produkowane w wielu ciekawych kształtach. Ale na horyzoncie pojawiła się jeszcze bardziej obiecująca technologia a mianowicie diody LED (diody elektroluminescencyjne). Taka żarówka LED zużywa zaledwie kilka watów energii, a świeci dziesiątki tysięcy godzin dłużej od zwykłej. Dodatkowo takie diodowe żarówki włączają się natychmiast i nie potrzebują się nagrzewać tak jak świetlówki, a na dodatek odporne są na różnice w napięciu i nie zmieniają barwy światła.
Zdaniem naukowców należy poczekać, bo w ciągu zaledwie pięciu lat będziemy mogli przerzucić się od razu na niesłychanie wydajne i tanie żarówki diodowe, darując sobie epokę świetlówek. Ja póki, co na razie poczekam i przez 2-3 lata będę jeszcze używał zwykłych żarówek.
Licencja: Creative Commons